Nawet po prawidłowym wykonaniu techniki narażamy się na atak przeciwnika .
Osobiście nie jestem fanem balachy bo jak każdy combaciarz uważam że przeciwnik to zwierze stadne

..."Gdy wzywa Thor bym poszedł z nim w bój moim honorem zwycięstwo jest
więc nie liczy się nic prócz przelanej krwi i dumy mych braci walczących by żyć..."
doradca C/S ze wskazaniem na combat
(bo niby z 5% ma wspólnego
na któryś eliminacjach do KSW we Wrocławiu poszła 
w walce bez uderzeń... No bo co, czekać aż przeciwnik coś zrobi? Podobnie mam z dosiadem 