no ok, moge tutaj pokazac cos w miare aktualnego, nie byla to typowa redukcja, chcialem zrzucic tylko troche fatu. bylo to jakies 3 meisiace biegania po 4 razy w tygodniu, trening silowy, dieta prawie taka sama jak i przy robieniu masy bo nie chcialem za duzo miecha zrzucic
zdjecia tez nie sa najlepszej jakosci bo telefonem robione i za wiele na nich nie widac
co do treningu itp to tu sie raczej nie bede rozpisywal, jak mi powiesz gdzie o tym pogadac moge zeby zaraz wy***ane nie bylo to w sumie chetnie moge powiedziec co mysle o tym
zdjecia tez nie sa najlepszej jakosci bo telefonem robione i za wiele na nich nie widac
co do treningu itp to tu sie raczej nie bede rozpisywal, jak mi powiesz gdzie o tym pogadac moge zeby zaraz wy***ane nie bylo to w sumie chetnie moge powiedziec co mysle o tym


. Problem jednak w tym, że tylko w mleku, serach, jajkach jest jakaś sensowna ilość wapnia. Oprócz tego jakaś sensowna ilość jest jeszcze w orzechach włoskich, natomiast w reszcie produktów są śladowe ilości. Jeśli więc nie pije się mleka, nie je się serów, jajek, to za cholerę nie uzupełni się zapotrzebowania na wapń nawet w połowie.