PODSUMOWANIE DNIA 26
Do tych wszystkich co mnie gonią do roboty: UCZĘ SIĘ! Nie, to za mało powiedziane: RYJĘ!
Dlatego taka nie inna wypiska z dnia dzisiejszego poniżej.
TRENING: Mózgu. Szare komóry ledwo żyją. Kortyzol też pewnie pomaga się redukować szybciej - a wszystko dzięki stresowi
Pierwsza poważna siłownia z racji mega dużej dawki zaliczeń do środy będzie w piątek. No i dobrze, bo cycka jeszcze czuję trochę, niewiele, ale jednak. Natomiast bardzo martwi mnie łokieć, który pewnie przez moje olewackie
wykonywanie ćwiczeń pod koniec ostatniego treningu mocno ucierpiał i boli. Neurologa mam dopiero 2 czerwca. Świetnie... Ale mam nadzieję, że do piątku będzie ok i w końcu wskoczę na siłkę. A wcześniej pewnie wpadnie jakiś rower lub może basen. No bo sam Venom niczego nie zrobi...
DIETA:
Kulawa jak cholera... Śniadanie w normie, potem dwa kawałki pizzy (ale bez brzegów!), potem kurczak z ryżem i warzywem, a potem coś mnie naszło na jaja z majonezem, to zjadłem 4 z kromką chleba (jakby mi nie było dosyć przy śniadaniu). Teraz został mi już tylko twaróg. Ale pewnie będzie jeszcze kawa. Ciekawe, czy mnie strzeli w połączeniu z Venomem?
SUPLEMENTACJA:
Przebiega bez zakłóceń. Wszystko w normie i o odpowiednich porach. Venom nie powala. To dobrze, liczę tylko, że swoje robi jednak.
INNE:
Wracam do nauki... Ciężko będzie w tym roku z sesją. Mam nadzieję, że znajdę siłę i czas i ochotę na kontynuowanie testu z zacięciem i wolą zwalczenia tłuszczu. Jeśli kontuzje nie przeszkodzą, to motywacji nie powinno zabraknąć, prędzej czasu i energii.
Co do niedzielnego gotowania: są rzeczy ważne i ważniejsze. W tym momencie akurat tym drugim był czas spędzony z narzeczoną. Poza tym to oczywiste, że jeśli się jest kreatywnym to uczucie można wyrażać na wiele sposobów, na przykład układając serce z warzyw na blasze
I takie ogólne spostrzeżenie - widzę sam doskonale, że język i styl prowadzenia mojego testu zdecydowanie różni się od innych (nie chcę powiedzieć przez to, że jest lepszy czy gorszy, po prostu inny). Myślę, że znajdą się osoby, którym czyta się to dobrze, a przy okazji przydaje się w planowaniu na przykład swojej własnej przyszłej suplementacji. Najważniejsze to pozostać sobą, prawda?
Odłączam się, dobrej nocy wszystkim!
Zmieniony przez - jakub.ch w dniu 2008-05-19 21:26:05