Witam. Obecnie dojzewam, i mam juz dosyc mojej wagi :/ Nie mam zamiaru tu sie zalic, bo nic mi to nie pomoze. Jak wiadomo z nazwy tematu - dojrzewam. Za chiny, a nawet i całą Azje nie moge przytyc :/ Jem naprawde b. duzo, i nie to, ze sie zmuszam, ale poprostu moj zoladek wola o szamanko. Jak bylem maly, to wcale nie bylem szczuply, bylem w sam raz, i to pewnie jest tego powodem. Znacie jakies jedzonka na szybko, kaloryczne? Np. rano przed szkola co jesc?, tylko nie platki, bo to jedzenie nic raczej nie da. Mysle robic sobie wieczorem 1 worek ryzu, a rano sobie zjadac przed szkola.
Pare pytan:
1.Lepiej jesc mniej, a czesciej, czy wiecej, a zadziej?
2. Czy dojrzewanie moze byc przyczyna tego, ze nie moge przytyc?
3. Jakie znacie szybkie dania kaloryczne?
Pare pytan:
1.Lepiej jesc mniej, a czesciej, czy wiecej, a zadziej?
2. Czy dojrzewanie moze byc przyczyna tego, ze nie moge przytyc?
3. Jakie znacie szybkie dania kaloryczne?
Krzysztof Piekarz