w zasadzie mi też nie do końca pasuje trening, gdzie przez jakiś okres w roku na masie jest się nieco podlanym, później rzeźbienie - czyli też pewne spadki siły czy mięsnia..
myślałem o takich przeplatankach, ale póki co nie wprowadziłem tego w życie - natomiast od pewnego czasu ciągle ćwiczę jakby "w harmonii", tj. po krótce: dietka bilans zasadniczo zerowy (węgle w okolicach treningu, na sniadanie), trening masowy (ale ze skróconym czasem między seriami bądź nawet bez przerw), a do tego hiit/
aeroby - na celu ma być czysta masa, tracąc, a na pewno nie zyskując dodatkowo tłuszczu
podstawą jest obserwacja organizmu i kontrolowanie dietki
i pomimo tego, że w wielu przypadkach słyszę, że jest to wręcz niemożliwe, to mięsień może i wolno rośnie, ale posuwa się wszystko do przodu
Zmieniony przez - vitoss w dniu 2008-01-25 20:05:25