Witam,
mój problem polega na tym, że ćwiczę od tygodnia na siłowni (normalny, ułożony na forum plan na masę), tylko że wszystko strasznie mnie teraz boli. Nie chodzi o to, że mam gdzieś zakwasy czy coś (ze sportem mam od zawsze do czynienia i to mi się często zdarzało) tylko o łamiący ból mięśni, zawsze jak zrobię jakąś partię to na 2 dzień zaczyna mnie napieprzać, naprawdę jest to problem, bo mam wręcz kłopoty z poruszaniem się, ostatnio robiłem przedramiona i biceps, a dzisiaj nie mogę wyprostować ręki do końca, bo zaczyna mnie strasznie rwać.
W związku z tym mam takie pytanie, czy lepiej na razie odpuścić sobie kilka treningów, przeczekać i spróbować trochę łagodniej (chociaż to co teraz robie teraz nie jest jakoś niesamowicie ciężkie, bo i tak nie jest póki co w stanie realizować planu, bo nie daje rady).
Czy lepszym sposobem, będzie nie przerywanie ćwiczeń i jechanie dalej licząc, że się to jakoś "zaćwiczy"???
mój problem polega na tym, że ćwiczę od tygodnia na siłowni (normalny, ułożony na forum plan na masę), tylko że wszystko strasznie mnie teraz boli. Nie chodzi o to, że mam gdzieś zakwasy czy coś (ze sportem mam od zawsze do czynienia i to mi się często zdarzało) tylko o łamiący ból mięśni, zawsze jak zrobię jakąś partię to na 2 dzień zaczyna mnie napieprzać, naprawdę jest to problem, bo mam wręcz kłopoty z poruszaniem się, ostatnio robiłem przedramiona i biceps, a dzisiaj nie mogę wyprostować ręki do końca, bo zaczyna mnie strasznie rwać.
W związku z tym mam takie pytanie, czy lepiej na razie odpuścić sobie kilka treningów, przeczekać i spróbować trochę łagodniej (chociaż to co teraz robie teraz nie jest jakoś niesamowicie ciężkie, bo i tak nie jest póki co w stanie realizować planu, bo nie daje rady).
Czy lepszym sposobem, będzie nie przerywanie ćwiczeń i jechanie dalej licząc, że się to jakoś "zaćwiczy"???
Krzysztof Piekarz
ale pamietaj o rozgrzewce, uwazaj na stawy nadgarstki itp