Witam. Zalozylem temat, bo mam problem z klatka... Na silowni cwicze juz ok. 2 miesiecy i wlasnie klatka miala byc moim priorytetem. Dlatego tez na poczatku robilem chyba z 7 cwiczen wlasnie na nia za co dostalem tu na forum od Was podczas oceny mojego planu niezle za przeproszeniem z***ki. Caly plan poprawilem i ogolnie mial byc ok. Ale to nie o to chodzi. Moj problem to to, ze podczas cwiczenia klatki wogole jej nie czuje. Tzn robiac np. biceps po treningu czuje ze cwiczylem a tu nic... Jej wyglad praktycznie nie ulegl zmianie. O ile inne partie powolutku sie rozwijaja to klata mozna powiedziec klapa. Nic nie ruszylo...
Moj plan na klatke to:
- wyciskanie sztangi płasko 4x11
- rozpietki 4x10
- wyciskanie sztangielek na skosie 4x12
- wyciskanie sztangi skok 4x11
Klatke ćwicze 2 razy w tygodniu
Cel treningu to masa. Wiem, ze po 2 miesiacach nie powinienem spodziewac sie cudow, ale chyba cos powinno ruszyc prawda?
Moj plan na klatke to:
- wyciskanie sztangi płasko 4x11
- rozpietki 4x10
- wyciskanie sztangielek na skosie 4x12
- wyciskanie sztangi skok 4x11
Klatke ćwicze 2 razy w tygodniu
Cel treningu to masa. Wiem, ze po 2 miesiacach nie powinienem spodziewac sie cudow, ale chyba cos powinno ruszyc prawda?
Krzysztof Piekarz

