Ok czoje
1. Wybitnie ciekawy ten pomysl ze zwiekszaniem ciezaru "podstawowego" i rownoczesnym zmniejszaniem ciezaru "dobitkowego"

(Znaczy zrozumialem tak ze z serii na serie w danym dniu nie ma zmiany, tj w pierwszy dzien robisz kilka serii 10x19 i 6x15, w nastepny trening 11x19 i 5x15 itd.) Odrazu odpowiedz: nie wiem co lepsze, ALE. Jesli z treningu na trening zwiekszasz jedno za zmniejszasz drugie to miedzy kolejnymi treningami obciazenie "sumaryczne" jest podobne. Nie wiem czy nie ryzykujesz przetrenowania itd. Generalnie ciezko mi cos powiedziec, zawsze gdy widzialem "dobitkowcow" byli to zawodnicy poprostu robiacy wszystko do upadku miesniowego, nie wydaje mi sie by tak liczyli. Gdy spojrzymy natomiast na drugie podejscie, czyli zaczecie "z zapasem" a potem zwiekszanie z treningu na treinng przyklasną nam ludzie z HST np. bo wg nich chodzi o samo zwiekszanie ciezaru. A najczestsza chyba forma jest taka, ze stosujesz cwiczenia "bazowe", w Twoim przypadku robisz kilka serii bez dobitki tymi 19stkami, potem jakies drugie cwiczenie i na koniec "cwiczenie dobitkowe", jakis izolator na duza ilosc powtorzen. To mi sie wydaje byc kompromis z tych dwoch zaproponowanych metod.
2. Analiza planu:
Klata git poza przenoszeniem, nie angazuje ono glownie miesni piersiowych tylko motyle. Przyjelo sie ze jest na klate bo ja ponoc rozciaga. Mysle ze plaska, skos rozpietki. Wciskanie czwartego cwiczenia mija sie chyba z celem, ale biorac pod uwage ze robisz stalym ciezarem i jesli wydaje mala ilosc cwiczen wydaje Ci sie monotonna to mozesz dodac jedno cwiczenie, ale tylko ze wzgledu na roznorodnosc, nic szczegolnego jesli chodzi o same treningu to nie da.
Jesli jeszcze tak mocno po tym robisz tric to jestes wytrzymaly byk. Robiles juz taki plan ze tric po klacie i tyle serii? Sorry ze nie pamietam... Dobor cwiczen git. Dodawanie jeszcze cwiczenia i ujecie serii na cwiczenie - absurd
Plecy supergit. Ciezko jak to
podciaganie rozwiklac, tj. czy robic stala liczbe powtorzen na treningu i starac sie zwiekszac na nastepnym itd. Tez nie ma co dokladac cwiczen, zrob porzadnie to wioslowanie i bedzie git.
Bic wypas.
W barach arnoldki git, boczne git. Na kaptury szrugsy, wzdloz tuowia jest glownie na boczne, dopiero jak powyzej cyckow podciagasz pracuje kaptur (a bok dalej trzyma)

Ja bym zrobil (i wlasciwie tak robie aktualnie) 5 serii wyciskan (z tym ze ja robie z progresja), 3 unoszen w bok i 3 unoszen w opadzie. I osobno kaptur w szrugsach (tylko ze ja robie z plecami).
3. Jesli czujesz ze sztangielki lepsze to zrob sobie je, prawdopodobnie dobrze pojdzie. A po nich zrobisz regresje znowu. Wilk syty, owca cala, przyrosty zmaksymalizowane, psychika usmiechnieta
I jeszcze jedno
Pewnie myslisz ze zmniejszenie ciezaru i zwiekszenie powtorzen jest fajne na lato bo przeciez ciezar mniejszy. Strasznie sie mylisz
edit: doczytalem jeszcze ze na male partie myslales z zmniejszeniu liczby cwiczen a nie zwiekszeniu, ja osobiscie wole tu akurat 3x3 mimo ze przeczy to mojemu upodobaniu do wiekszej ilosci serii w cwiczeniach bardziej zlozonych; ale to chyba przez to ze w zlozonych pozniej "czuje sie" dane cwiczenie
Zmieniony przez - dzi w dniu 2007-06-19 20:15:45