"Edgar, po co mam cie przekonywac? Nie obchodzi mnie to jak cwiczysz i z jakim skutkiem. Nie zamierzam nikogo do tego namawiac jak juz pisalem."
Czyli czekaj... masz rewolucyjuną supernową metodę treningu i nie chcesz się z nią podzielić?
Dlaczego?
CXzyżbyś... czekaj, niech zgadnę... nie znalazł róznic między Twoim treningiem a roztrenowaniem?
A do błędu przyznac się ciężko, nie?
A jeśli uważasz, że nie popełniłeś błedu, że Twoja metoda jest słuszna - udowodnij to, zrób analize porównawczą, o jaką prosił Woduyn... to chyba nietrudne, nie?
Wiem, zaraz mi napiszesz 'a po co ja mam udowadniać" ale to znaczy tylko tyle, że po prostu nie masz argumentów.
Tyle mojego.
Czyli czekaj... masz rewolucyjuną supernową metodę treningu i nie chcesz się z nią podzielić?
Dlaczego?
CXzyżbyś... czekaj, niech zgadnę... nie znalazł róznic między Twoim treningiem a roztrenowaniem?
A do błędu przyznac się ciężko, nie?
A jeśli uważasz, że nie popełniłeś błedu, że Twoja metoda jest słuszna - udowodnij to, zrób analize porównawczą, o jaką prosił Woduyn... to chyba nietrudne, nie?
Wiem, zaraz mi napiszesz 'a po co ja mam udowadniać" ale to znaczy tylko tyle, że po prostu nie masz argumentów.
Tyle mojego.
"Bóg jest martwy."
Fryderyk Nietzsche
