Po 2 latach treningow albo ludziom sie zdaje ze po nast 2 latach beda o polowe silniejsi albo ze 120 kg na klate to juz tylko koxy ciskaja. Kiedys dawno temu wycisnalem po 2 latach cwiczen 112.5 przy wadze 82 i wszyscy zazdrosnicy prosto z mostu do mnie ze cos wstrzykiwalem, a w tych czasach sterow bylo tak malo ze z tych ludzi prawie nikt nie widzial na wlasne oczy koksiarza, nie mowiac o znajomosci dynamiki ich przyrostow, a moje byly powolne. Wyroznikiem koksa jest dla mnie nieproporcjonalnie wielki
przyrost masy w stosunku do sily. Co niektorzy nabieraja 15 kg wagi a lawa stoi. dlaczego? Oprocz wody w miesniach, 70% wyniku wyciskania to PSYCHIKA, MOTORYKA I TECHNIKA.
Wlasnie, XIX wieczni silacze... Dzis ludzie chyba sie boja ciezarow... Znam goscia ktory na zwyklym, D-bilnym treningu z progresja z 90 skoczyl na 160 w pol roku, jednak dojscie do 200 zabralo mu jeszcze 8 lat. Bylo to z 15 lat temu i nie powiecie mi ze ktos wtedy bral koksy na dziendobry, wiec te 160 jest na 99.9999% pewne. Potem sie frustrowal ze slabo idzie(ale treningu nie zmienil kretyn) i kupil tescia zeby przekroczyc 195kg. Ponoc go nie bral bo byl przeterminowany, ale znalazl sie kolezka co go odkupil twierdzac ze koks jest jak wytrawne wino: czym starszy tym lepszy.
Jesli chodzi o mnie to obecna wage mialem juz po 2 i pol roku cwiczen, a potem mimo treningow na mase rosla tylko sila. Staz: 6 lat cwiczen poza silownia i prawie 12 na silce. Dane w profilu, tendencja wzrostowa. A i tak kazdy woli wierzyc w przecietnosc...AMEN!