po jednym z artów krzycha postanowiłem sprawdzić wyciskanie na płaskiej sztangielek z suspinacją. Bardzo dobrze mi ono wchodzi...szczególnie jeśli się skoncentruje w 100% na pełnym zakresie ruchu i spięciu mięśnia w fazie gry ręce są już wyprostowane. Ale za wyciskaniem na barki to jakoś specjalnie za sztangielkami nie przepadam. To troche zależy od ćwiczenia, ale i sporo od przyzwyczajenia się. Kiedyś na skosie robiłem sztangielkami, a potem przez dłuższy czas sztangą. Ostatnio wróciłem do sztangielek i tak jakoś dziwnie.
Uważam, że nie można zbytnio oddzielić co lepsze co gorsze. Sztanga i sztangielki to w pewnym sensie zupełnie różne sposoby na stymulowanie mięśnia i odpowiednio "dozowane" mogą dać cudowne efekty. Trzeba tylko troche pokombinować i słuchać organizmu no i oczywiście być cierpliwym
Uważam, że nie można zbytnio oddzielić co lepsze co gorsze. Sztanga i sztangielki to w pewnym sensie zupełnie różne sposoby na stymulowanie mięśnia i odpowiednio "dozowane" mogą dać cudowne efekty. Trzeba tylko troche pokombinować i słuchać organizmu no i oczywiście być cierpliwym
Czas - Totalitarny nadzorca
Każdy może być wielki - trzba tylko chcieć


