Szacuny
0
Napisanych postów
218
Wiek
42 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
5296
Gdy układałem sobie rok temu diety, posiłki na redukcji rozkładało się na 6-7, a teraz patrzę, że któryś z znawców piszę, że rozkład nie ma znacznia, a liczy się tylko dzienni bilans.
To jak to cholerka teraz jest ? Proszę o pewniaki z wyjaśnieniem dlaczego.
Szacuny
11
Napisanych postów
1130
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
12734
Ilosc posiłków jak najbardziej ważna. W przypadku gdy ktoś kończy trening wieczorem bądź rozpoczyna go wcześnie rano to oczywiste, że ujęcie posiłków będzie inne, ale ilosc ta sama [ 5 - 6 ].
Bilans kaloryczny jest najważniejszy bo to przecież opoka każdej diety i od niego zawsze zaczynamy.
Szacuny
119
Napisanych postów
5388
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
111118
Więcej niż 3 posiłki dziennie na pewno nie zaszkodzą, ale czy pomogą, to już samemu trzeba sprawdzić. Większa liczba posiłków pozwala na lepszą kontrolę apetytu i na pewno ma wpływ na lepszy profil lipidowy. Poza tym dochodzą do tego zazwyczaj posiłki okołtreningowe.
Szacuny
20
Napisanych postów
1314
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
30947
Liczy sie dzienny bilans i dieta, lepiej jest rozłożyć ja na 6-7 posilków niz na 3 gdyż:
-jedzac 3 posiłki wpieprzasz na raz wszystko i rozciagasz zoladek obżerając się i zapychając go,
-jedzac 6 posilkow rozkladasz wszystko na mniejsze i dostarczasz energie swojemu organizmowi co 2-3 godziny a nie co 5-6 co jest korzystniejsze 1000000000000 razy
Szacuny
119
Napisanych postów
5388
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
111118
A co jeżeli taki duży posiłek co 5h, będzie też "zalegał" w żołądku przez 5h a jego zawartość będzie się przesuwała dalej do jelit stopniowo? Też będzie duży wyrzut insuliny? Nie można tak tego uogólniać. Wszystko zależy od kompozycji posiłku i indywidualnego organizmu.
Szacuny
36
Napisanych postów
931
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
14292
Bellisle F et. al. Meal frequency and energy balance. Br J Nutr. (1997) 77 (Suppl 1):S57-70.
Several epidemiological studies have observed an inverse relationship between people's habitual frequency of eating and body weight, leading to the suggestion that a 'nibbling' meal pattern may help in the avoidance of obesity. A review of all pertinent studies shows that, although many fail to find any significant relationship, the relationship is consistently inverse in those that do observe a relationship. However, this finding is highly vulnerable to the probable confounding effects of post hoc changes in dietary patterns as a consequence of weight gain and to dietary under-reporting which undoubtedly invalidates some of the studies. We conclude that the epidemiological evidence is at best very weak, and almost certainly represents an artefact. A detailed review of the possible mechanistic explanations for a metabolic advantage of nibbling meal patterns failed to reveal significant benefits in respect of energy expenditure. Although some short-term studies suggest that the thermic effect of feeding is higher when an isoenergetic test load is divided into multiple small meals, other studies refute this, and most are neutral. More importantly, studies using whole-body calorimetry and doubly-labelled water to assess total 24 h energy expenditure find no difference between nibbling and gorging. Finally, with the exception of a single study, there is no evidence that weight loss on hypoenergetic regimens is altered by meal frequency. We conclude that any effects of meal pattern on the regulation of body weight are likely to be mediated through effects on the food intake side of the energy balance equation.
Wniosek, nie ma wiekszej roznicy czy jemy trzy posilki czy 7 dziennie...
Niektorzy twierdza ze wieksza jest termogeneza przy wiekszej ilosci posilkow jednak po obliczeniach wychodzi na to samo.