Curly...
Pierwsze primo: aeroBIK, to NIE JEST trening aerobowy!!! Trening aerobowy polega na jednostajnym równomiernym wysiłku o umiarkowanej intensywności przez określony czas z utrzymaniem tętna w określonym zakresie. AeroBIK nie spełnia tych warunków, bo na początku się skacze na na prawie maksymalnym tętnie, a potem się kładziesz i robisz brzuszki na bardzo niskim tętnie.
Prawdę mówiąc aerobik jest mało wartościowy jeżeli chodzi o efektywne i celowe odchudzanie, NATOMIAST jest bardzo wartościowy jako dodatek do aktywności w ogóle, ponieważ zwiększa spalanie.
Drugie primo: jeżeli chcesz schudnąć, to potrzebujesz:
1. najpierw
zaplanować treningi, które będą obejmowały:
a/ trening siłowy całego ciała, najlepiej składający się z ćwiczeń złożonych [przysiady, wykroki, pompki itp.] obejmujący wszystkie duże
grupy mięśniowe [klatka, grzbiet, brzuch, pośladki i nogi [uda przód i tył], a bez tracenia czasu na drobiazgi jak łydki, biceps, triceps, barki, przedramiona itp., ponieważ te drobiazgi i tak są angażowane przy ćwiczeniach złożonych, które zastosujesz do większych grup. W ten sposób trening siłowy wraz z rozgrzewką nie trwa dłużej niż godzinę - i o to chodzi! Obciążenia dobierz tak, żeby móc wykonać 3 serie po 10-12 powtórzeń każdego ćwiczenia i żeby ostatnie powtórzenia były raczej trudne [ale nie niewykonalne!] Nie bój się dużych ciężarów, kobietom estrogen nie pozwala na duże przyrosty mięśniowe.
Trening siłowy powinnaś robić 2-3 razy w tygodniu, mniej więcej godzinę po porządnym posiłku.
b/ trening aerobowy - czyli jogging lub rower lub jednostajna jazda na rowerku stacjonarnym lub orbitreku lub bieg na bieżni, przez około 20-30 minut jednorazowo w jednostajnym średnim tempie, tak żeby utrzymać przez cały czas tętno w zakresie 60 - 70% HRmax [patrz post Tyki:
https://www.sfd.pl/temat134387/ ]. Z czasem i w miarę postępów zainteresujesz się treningiem interwałowym, ale na początek aeroby będą OK.
Trening aerobowy możesz robić rano na czczo lub PO treningu siłowym [jeżeli masz siłę; ale po dobrym treningu siłowym nie powinnaś mieć siły na aeroby

] lub po południu [godzinę po posiłku] w dniu, w którym nie masz treningu siłowego. Aeroby rób 3-5 razy w tygodniu, ale trening siłowy i aerobowy ułóż tak, żeby mieć 1-2 dni w tygodniu wolne od wszelkich ćwiczeń na regenerację.
2. racjonalnej diety [1000 kcal to głodówka, a nie racjonalna dieta

]
Jak już zaplanujesz treningi, to możesz obliczyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne, np tu:
http://www.exrx.net/Calculators/CalRequire.html - tylko uważaj! Tu się oblicza średnie wartości z całego tygodnia na jeden dzień! Czyli, jeżeli ćwiczysz 2 x w tygodniu po 35 minut, to nie wpisujesz tam 70 minut, tylko obliczasz średnią dzienną: 2*35 minut/7 dni=średnio 10 minut dziennie. Kapujesz?
Jak już będziesz znała swoje zapotrzebowanie kaloryczne, to z niego obcinasz 500 kcal i tyle MUSISZ w ciągu dnia zjeść. Ktoś tu kiedyś anpisał, że organizm jest jak samochód - bez paliwa nie pojedzie. Więc jeżeli wychodzi Ci średnie zapotrzebiwanie kcal rzędu np. 2200 kcal [z uwzględnieniem treningów], to wiesz, że musisz jeść około 1700 kcal dziennie.
Więcej na razie nie piszę, bo pewnie już zdębiałaś.
Dobre podstawy do ułożenia diety masz tu:
https://www.sfd.pl/temat209117/ - na początek Ci to wystarczy.
I koniecznie przeczytaj to:
https://www.sfd.pl/temat247885/
Oraz:
https://www.sfd.pl/temat131286/
A trzecie primo - ultimo! Nie odchudzasz się z kilogramów wagi. Odchudzasz się z % tkanki tłuszczowej w organizmie. Efekty kontrolujesz co dwa tygodnie - jeżeli zmiany idą w pożądanym kierunku, to kontynuujesz dietę i treningi. Jeżeli stoisz w miejscu lub jest gorzej - trzeba coś zmienić.
Zmieniony przez - Uka P. w dniu 2006-06-16 11:53:41