Jak wiadomo, zdrowy sposób odżywiania jest kluczowym elementem w dążeniu do ładnej sylwetki, zdrowia oraz lepszego samopoczucia. Jednakże konwencjonalna dieta większości z nas, w dzisiejszych czasach, nie ma zbyt wiele wspólnego ze zdrowiem. Wysokoprzetworzone, kolorowe, gotowe produkty przyciągają nas swoim atrakcyjnym wyglądem, smakiem i łatwością przygotowania. We wszystkich restauracjach serwują żywność niewiadomego pochodzenia, często ze słabych jakościowo, pod względem zdrowia, produktów, zaś w domu od dziecka karmią nas poglądami, które niby mają nam pomóc żyć i jeść zdrowo. Jednak często nie mają one żadnych dietetycznych podstaw, a równie często mogą prowadzić do nadwagi czy propagują niezdrową dietę.

W poniższym artykule postaram się przybliżyć kilka najbardziej popularnych błędów żywieniowych.

Zły podział makroskładników

Bardzo częstym błędem popełnianym przez większość osób, które chcą się zdrowo odżywiać, jest zły podział makroskładników. Wiele osób sądzi, że zamieniając słodycze na owoce czy jedząc sałatkę zamiast schabowego z ziemniakami, przyczynia się do poprawy swojego stanu zdrowia czy sylwetki, jednak nie zawsze jest to prawdą. Ogromne znaczenie dla naszej diety ma odpowiedni podział makroskładników tzn. odpowiednia ilość białka, węglowodanów i tłuszczu. Przykładowa zamiana słodyczy na owoce jest dobrym wyborem, jednakże należy uważać na ich nadmierne spożycie. Pomimo że owoce są zdrowe, zawierają jednak sporo cukrów prostych, czyli m.in fruktozy, to samo tyczy się sałatki zamiast obiadu złożonego z mięsa i ziemniaków, dokładamy kolejne źródło węglowodanów.

Komponując dietę w ten sposób nie dość, że narażamy się na niedobór białka - podstawowego składnika w diecie redukcyjnej oraz budulca mięśni, możemy przyczynić się do nadmiaru cukru w diecie, pomimo ograniczenia spożycia słodyczy.

Wykluczanie tłuszczu z diety

O ile nadmiar tłuszczu może spowalniać metabolizm, a wykluczenie z diety tłuszczów trans rzeczywiście przyczynia się do poprawy zdrowia i spalania tkanki tłuszczowej, to wykluczenie zdrowych źródeł tego makroskładnika z diety może przyczynić się do odkładania tkanki tłuszczowej, a nawet poważnych chorób.

Po pierwsze, tłuszcz jest niezbędny do przyswajania witamin takich jak A, D, K i E oraz syntezy niektórych minerałów. Pozbawiając nasz organizm źródeł tłuszczu, spożywanie dużej ilości warzyw, owoców, a nawet odpowiednia suplementacja, na nic się nie zda, jeżeli witaminy i minerały nie będą miały możliwości przyswoić się w naszym organizmie. Takie postępowanie może doprowadzić do awitaminozy, która zaś prowadzi do innych jednostek chorobowych groźnych dla naszej homeostazy, a nawet życia.

Co więcej, zbyt mała podaż tłuszczu przyczynia się właśnie do tycia. Niektóre kwasy tłuszczowe pełnią bardzo ważne funkcje w organizmie m.in. w procesach przemiany metabolicznej, dzięki czemu pomagają w zmniejszaniu nadmiernej masy ciała. Dowodem na to, że tłuszcz może występować w diecie i pomagać nam chudnąć są chociażby diety ketogeniczne.

Brak urozmaicenia

Kolejnym, częstym błędem popełnianym przez osoby zaczynające swoją przygodę z dietą oraz zdrowym stylem życia jest bardzo ograniczona forma posiłków oraz ilość składników użytych w posiłkach. Świetnym przykładem jest książkowy kurczak z ryżem i brokułami, który co niektórzy spożywają we wszystkich posiłkach. W ten sposób jest nam dużo łatwiej, jednak wcale nie przyczynia się to do poprawy naszego zdrowia. Uboga dieta naraża nas na braki witamin oraz minerałów, co może przyczyniać się do wielu chorób oraz spowalnia nasze postępy.

Ponadto dieta, która nie jest odpowiednio urozmaicona, a skupia się wkoło na tych samych produktach, jest po prostu nudna i męcząca, przez co dużo ciężej jest nam ją trzymać i może dochodzić do różnych odstępstw, takich jak nieprzemyślane cheat meale czy zaprzestanie stosowania diety.

Niejedzenie po 18 oraz węglowodany na dobry początek dnia

Często powtarzane zalecenia o nie spożywaniu posiłków po 18, czy rozpoczynaniu dnia od solidnej porcji węglowodanów, to jedne z najbardziej popularnych mitów świata. Po pierwsze niejedzenie po 18, jest głupotą i nie ma żadnej podstawy - pora ostatniego posiłku powinna być dostosowana do naszego dnia. W zależności od kaloryczności, ostatni posiłek powinien być spożyty na około 2 godziny przed snem. Jeżeli kładziemy się przykładowo o pierwszej czy drugiej w nocy, a ostatni posiłek zjemy o 18, pościmy przez 8 godzin! Jest to zupełnie bez sensu, z wyjątkiem metody intermittent fasting.

Kolejną bzdurą jest solidna porcja węglowodanów, którą koniecznie należy spożyć na śniadanie. Ostatnimi czasy coraz bardziej popularna jest metoda carb back loading, białkowo-tłuszczowe śniadania oraz diety ketogeniczne, które stosuje ogromna liczba osób i większość czuje się świetnie, nie spożywając węglowodanów na dzień dobry.

Co prawda, węglowodany są źródłem energii, jednakże w pewnych sytuacjach mogą powodować ospałość oraz rozleniwienie, dlatego nie zawsze są dobrym rozwiązaniem jeżeli chodzi o śniadanie, zaś świetnym pomysłem jako ostatni posiłek dnia. Co więcej, wiele badań wskazuje, że brak węglowodanów w pierwszym posiłku przyczynia się do przyspieszenia metabolizmu oraz nasilonego spalania tkanki tłuszczowej.

Produkty light/zero nie tuczą

Pierwszą kwestią, która mocno rzuca się w oczy, a która ze zdrowiem ma niewiele wspólnego jest stopień przetworzenia produktów zero oraz light. Produkty wysokoprzetworzone, są po prostu niezdrowe, a jak wiadomo, aby wytrącić z produktu tłuszcz oraz cukier, konieczne są skomplikowane procesy chemiczne oraz użycie licznych chemikaliów.

Użycie właśnie wspomnianych chemikaliów i słodzików może mocno wpływać na zaburzenia hormonalne, co zaś prowadzi m.in. do zatrzymania wody w organizmie, tworzenia się cellulitu czy odkładania podskórnej tkanki tłuszczowej.

Kolejnym działaniem, które bardzo często jest stosowane przy produkcji produktów light jest zastąpienie jednego składnika innym w procesie przetworzenia produktu. Właśnie wskutek tworzenia wersji light, pełnowartościowej wersji produktu, np. tłuszcz zastępowany jest przykładowo cukrem - który, jak wiadomo, nie pomaga w odchudzaniu.

Soki, musli, granola, brązowy cukier i inne śmieciowe produkty

Nagłówek tego podpunktu może dla wielu osób być bardzo kontrowersyjny, jednak jest w 100% prawdziwy. Produkty te w większości nie mają związku ze zdrowym stylem życia. Soki są zdrowe, to prawda, jednak wyłącznie te świeżo wyciskane. Soki zagęszczone, z dodatkiem cukru czy syropu glukozowo-fruktozowego są fatalnym wyborem. To samo tyczy się batoników, produktów musli czy granola - większość z tych produktów ma w składzie tyle cukru i chemii co zwykłe batony czekoladowe.

O tym, że brązowy cukier nie jest wcale zdrowy, nie trzeba prawdopodobnie nikogo przekonywać. Jednak warto wspomnieć, że brązowy cukier to wciąż cukier i od zwykłego, białego, różni się jedynie kolorem i ceną.

Podjadanie między posiłkami, 5 posiłków dziennie oraz jedzenie większej ilości niż przewiduje bilans kaloryczny

Jednym z najczęstszych błędów żywieniowych jest podjadanie między właściwymi posiłkami. Częstym błędem przy układaniu diety jest zbyt duże "rozcieńczenie" posiłków tzn. jeżeli mamy do spożycia 1800 kalorii i podzielimy je na 5 posiłków, na posiłek przypada nam jedynie około 350 kalorii. Dla niektórych może to być naprawdę mało kalorii na jeden posiłek, po którym musimy czekać kilka godzin na kolejny. Rozkładanie posiłków w ten sposób często może prowadzić do podjadania. Dużo lepszym sposobem jest podzielenie posiłków ze względu na próg sytości, czyli indywidualne dopasowanie kaloryczności posiłku do sytości i uwzględnienie ilości posiłków właściwych.

Dlaczego podjadanie nie jest dobre? Jeżeli nie przekraczamy dziennego bilansu kalorycznego oraz makroskładników niby nie ma nic złego w podjadaniu, jednak to nie dokońca prawda. Im częściej jemy, tym częściej pobudzamy naszą insulinę do działania, a trzustka również potrzebuje czasu na regenerację sił.

Kolejną kwestią jest spożywanie większej ilości niż przewiduje bilans kaloryczny, na przykład dlatego, bo ćwiczymy, więc możemy zjeść więcej. Osoby usprawiedliwiające się w ten sposób często swoją dietę opierają na pizzy, tostach, ciastach i innych słodyczach - i przez to nie mają efektów. Niestety, nie ma w tym nic dziwnego, bo aktywność fizyczna rzeczywiście pozwala nam na spożycie większej ilości kalorii niż przy braku aktywności, jednak nie uprawnia nas to do opychania się fast foodami czy słodyczami.

Podsumowanie

Błędów żywieniowych jest mnóstwo, czasem może wydawać nam się, że robimy wszystko poprawnie, jednak nie widzimy efektów i nie wiemy co robimy nie tak. Może to być związane z niedostateczną wiedzą na temat żywienia i popełnianiem drobnych błędów, które mają katastrofalne skutki. Najlepszym sposobem aby dieta była dla nas przyjemnością a nie katorgą, a co więcej, abyśmy czerpali z niej korzyści, z tych wszystkich wyrzeczeń, których dokonujemy - jest samodoskonalenie się poprzez ciągłe poszerzanie wiedzy oraz powierzenie się w ręce ekspertów, radząc się ich i współpracując z nimi w zakresie diety, treningu czy suplementacji oraz kierując się zdrowym rozsądkiem podczas stosowania diety.

Komentarze (2)
damianeq1234

Moim problemem jest ten ostatni z pozwalaniem sobie na jedzenie, bo przecież jestem aktywny. To bardzo zgubne...

0
Arthass

Z podjadaniem - kwestia tego co się podjada :) Podjadanie orzechów czy innych tłustych ziaren będzie hamować napady głodu. Te produkty sycą. Podjadanie produktów słodkich powoduje jeszcze większe uczucie, bo robimy huśtawkę insulinową. Ja lubię pogryzać między posiłkami/wieczorem surową marchew, bo jest niskokaloryczna i dostarcza sporo wartości odżywczych.

0