Jest <ok>.
A co do twojej redukcji. Proponuje tylko troszkę, na redukcji się przypalić. Bo jak fest się przypalisz, to dużo poleci. I tak kupa będzie, bo tyle się narobiłeś. I teraz wszystko prawie byś zrzucił. Proponuję, lekką redukcje. A później nabieranie znowu masy. Tylko solidnie skupić się na diecie, żeby szła sama sucha masa. Żebyś się za bardzo nie zalewał. I później znowu za jakieś 6 miesięcy, lekka redukcja, i znowu nabieranie suchej masy. A tak poza tym wszystko jest, <Cool>. 
A co do twojej redukcji. Proponuje tylko troszkę, na redukcji się przypalić. Bo jak fest się przypalisz, to dużo poleci. I tak kupa będzie, bo tyle się narobiłeś. I teraz wszystko prawie byś zrzucił. Proponuję, lekką redukcje. A później nabieranie znowu masy. Tylko solidnie skupić się na diecie, żeby szła sama sucha masa. Żebyś się za bardzo nie zalewał. I później znowu za jakieś 6 miesięcy, lekka redukcja, i znowu nabieranie suchej masy. A tak poza tym wszystko jest, <Cool>. 
