Niby banal z ktorym sie trzeba pogodzic, niemniej jednak wolalbym je omijac szerokim lukiem nie rezygnujac przy tym z cwiczen.
U mnie wyustepuja na laczeniu kosci srodrecza z paliczkami blizszym :P
I juz nawet nie wygladaja jak "bable" a jak...to cos co niektorzy musza sobie usuwac z piet - taka stwardniala skora.
W pierwszej chwili myslalem, ze mozna sobie z nimi identycznie radzic - szczoteczka/pumeks w dlon i "jedziesz" a po wszystkim kremik.
Ale to daje efekt na max kilkanascie godzin - kolejny trening, w miejscu usunietych stwardnien tworza sie kolejne, a ja po powrocie po domu miast wrzucic jakis suplemencik biore sie za "oczyszczanie" dloni.
Wyprzedzajac pierwsza sugestie - rekawiczki "rowerowe" nic nie daja - btw, skoro juz przy rowerze jestesmy - podczas dluzszej jazdy pojawia sie identyczy problem.
Macie jakies pomysly?
Ostatni mi ktos opowiadal o jakis opaskach zakladanych na samo newralgiczne miejsce... ale jakos nie potrafie odszukac niczego podobnego.
Jakies pomysly, rady, sugestie?
U mnie wyustepuja na laczeniu kosci srodrecza z paliczkami blizszym :P
I juz nawet nie wygladaja jak "bable" a jak...to cos co niektorzy musza sobie usuwac z piet - taka stwardniala skora.
W pierwszej chwili myslalem, ze mozna sobie z nimi identycznie radzic - szczoteczka/pumeks w dlon i "jedziesz" a po wszystkim kremik.
Ale to daje efekt na max kilkanascie godzin - kolejny trening, w miejscu usunietych stwardnien tworza sie kolejne, a ja po powrocie po domu miast wrzucic jakis suplemencik biore sie za "oczyszczanie" dloni.
Wyprzedzajac pierwsza sugestie - rekawiczki "rowerowe" nic nie daja - btw, skoro juz przy rowerze jestesmy - podczas dluzszej jazdy pojawia sie identyczy problem.
Macie jakies pomysly?
Ostatni mi ktos opowiadal o jakis opaskach zakladanych na samo newralgiczne miejsce... ale jakos nie potrafie odszukac niczego podobnego.
Jakies pomysly, rady, sugestie?

Krzysztof Piekarz

ale pozniej robily mi sie kolejne.. ale glownie bylo to przy cwiczeniach typu "sciaganie drazka itd.." kupilem sobie rekawiczki i teraz chwytam inaczej.

i ani jednej blazy odkąd w nich ćwiczę.