Tomekk, a ja mysle, ze nalezysz do gatunku ludzi, ktorzy mowia, mowia, mowia, marza i marza i NIGDY NIC Z TEGO NIE WYNIKA. Zastanow sie czego chcesz i pozniej to rob. I nie zaczynaj wszystkiego od dupy strony. Nie chce ci sie cwiczyc, to nie cwicz. Kupno odzywek tu nie pomoze. A dieta z pozoru jest tylko obciazeniem i przydalaby sie, bo jesli sie nie myle, to tobie najbardzie potrzeba dyscypliny i (przepraszam za wyrazenie) za***istego kopa w dupsko na odmulenie. Z ty, ze w przypadku treningu ta dyscypline musisz narzucic sobie sam, a na to na pewno jestes za krotki. To tyle mojej krotkiej opinii. Psychologiem nie jestem, ale moge sie zalozyc, ze sie nie pomylilem.
Rozwaliles mnie tym tekstem o kurtce i kupowaniu odzywek w tajemnicy przed rodzicami? Dobrze zrozumialem? Ah te dzieci. Obraz nedzy i rozpaczy.
Rozwaliles mnie tym tekstem o kurtce i kupowaniu odzywek w tajemnicy przed rodzicami? Dobrze zrozumialem? Ah te dzieci. Obraz nedzy i rozpaczy.


_ a kazaja tą odpowiedzią o dzcieciach coś tam m
to już wogóle tego nie rozumiem ... ;/