Szacuny
0
Napisanych postów
18
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
577
chodzi mi dokładnie o to czy jest sens zapisywać się na trening jeżeli nie mam czasu na wielogodzinne treningi i nie mam zamiaru osiągać jakichś sukcesów, no żeby lepiej mają myśl zobrazować, to tak jak bym poszedł na siłownie, ale bez zamiaru osiągów typu pudzian... mam 19 lat 190cm i 95kg, troche bywałem na siłowni, ale nie mam kondycji na wysokim poziomie chyba nawet na niskim nie mamno i co tu ukrywać w mordunie jeszcze nie dostałem w życiu i pojęcia nie mam, ale podoba mi się ta dyscyplina i chciałbm sobie to potrenować...
Szacuny
1
Napisanych postów
130
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1804
Ok nie mam nic do Ciebie :). Taka mnie wsumie ogolnie refleksja naszla i musialem sie "wyplakac" ;). Zdazenie sprzed ok 4 lat wtedy bylem po ok 2 latach takie prawie "profesjonalnego" trenigu, wczesniej bylem bardzo aktywny fizycznie, wiec dosc latwo mi to przychodzilo. Mialem przez prawie 2 lata prywatne zajecia (trener i ja) 6xw tygodniu (on znal box, trenowal karate, kick-boxing, asem nie byl, ale mysle ze mnie dobrze wytrenowal jak na mozliwosco).korzystajac z jego kontaktow starych jezdzilem po jego kolegach i nie tylko cos wiecej wyciagnac.Obecnie nie mam gdzie trenowoc, wiec robie to sam amatorsko. Kluby dwa u nas w miescie to ... zenada. szkoda kasy i czasu. Z nich wyciagnalem 2 osoby i sami dajemy. Od ok 4 miesiecy wlasnie postanowilem wrocic do formy po ok 2 letniej przerwie. Jest praca jakies pieniazki, moze pojezdze po miastach i czegos nowego sie naucze. Teraz bedzie ze juz 6 rok pasji.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Waruki masz wrecz wymarzone idz smialo na tajski bo to najlepszy styl z uderzanych (najkompletniejszy) Troche Ci waga spadnie ale to i tak na dobre Ci wyjdzie A poza tym jest wiele osob ktore traktuja ten sport amatorsko Plecam zdecydowanie
Szacuny
0
Napisanych postów
72
Wiek
38 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
1177
witam!mam 17lat 195cm,96kg wagi!mialem epizodyczne konakty ze siownia!chciabym sie dowiedziec ile trzeba trenowac aby efekty byly widoczne?chodzi o uzytecznosc w czasie bojek bo takowe sie na ulicy zdazaja!czy okres 10 miech wystarczy?i czy lepiej pochodzic rok na silownie a pozniej zapisac sie na boks tajski?
Szacuny
0
Napisanych postów
18
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
577
wielkie dzięki za odpowiedźco do walk ulicznych to z tego co słyszałem od ludzi którzy trenują, to bardzo zależy od psychiki, bo nawet po kilku latach treningu jeszzcze sie nogi podobno robią jak z waty, ale nie podpisuje się pod tym bo nie wiem, tak tylko słyszałem...
Szacuny
1
Napisanych postów
130
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1804
KRAK15 - dla niektorych to nawet 2 lata nie wystarcza...O tym, czy bedziemy "dobrzy", czy nie zalezy od wielu czynnikow. Chociazby predyspozycje psychiczne (jak determinacja, samozaparcie, itp). Trenujac ok roku z zamiartem bycia "dobrym" na ulicy, mysle, ze bedziesz mial wieksze szanse od przecietnego "nietrenujacego". Lepiej jednak wyjdzie Tobie, raczej unikanie zaczepek i sytuacji konfliktowych, przyjaznienie sie z jak najwieksza liczba osob, szczerosc, chec pomocy, a wtedy bedziesz KROLEM ulicy - nikt Cie nie bedzie zaczepial, a jak bedzie mial ochote to sie rozmysli, bo przeciez masz wielu kolegow.... Jesli jednak to Ty zamierzasz w przyplywie swojego meskiego ego pokazywac "kto jest lepszy" to zycze Tobie bys trafil na lepszego od siebie, ktory szybko i skutecznie wybije glupia rywalizacje na ulicy. Poza tym poczytaj sobie posty na forum o ulicy...Mam nadzieje, ze wtedy przejdzie Ci chec walk "freestylowych". Lepszym sposobem jest, zapisanie sie na te zajecia, trening i sparing, gdzie przez przypadek nikt Tobie nie wydlubie oka, nie polamie reki, albo cos gorszego (wiem moze sie zdazyc, ale i szchista moze straci oko jak zemdleje na stolem i trafi na "krolowa"...). A jak sie posparujsze dostaniesz dobrze w kosc przejdzie Tobie ochota na walki uliczne, po roku zas zapomnisz o tym i bedziesz sie smial sam z samego siebie.
Stare chinskie przyslowie mowi:
"Im w butelce mniej wody, tym glosniej halasuje"
Szacuny
0
Napisanych postów
72
Wiek
38 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
1177
witam!zle mnie zrozumiałeś!kolegow mam sporo i jestem az za bardzo "zeczliwy" na kolesi ktozy mnie zaczepiają!ale jesli ktoś zastawi sie "honorem"i bedzie chciał "solowki"to nie moge zastawiać sie kuplami!i co z 2 pytaniem?lepiej teraz na siłke czy odrazu na boks?z góry dzieki i pozdrawiam
Szacuny
1
Napisanych postów
130
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1804
Chyba ostatnio wszyscy chca byc jak "ten w on-backu". Moda dobra i fajna, ale szkoda, ze ludziki czuja powolanie z innych pobudek, niz: chec trenowania by lamac granice swoich mozliwosci, rywalizacja, sposob na zycie. Chca umiejetnosci wykorzystywac na ulicy...No mimo to polecma teraz zapisac sie na taj. Zycze w takim razie Tobie bys sie wciagnal i zalapal "wsochdniego" ducha walki, gdzie liczy sie cos wiecej niz imponowania kolegom na ulicy podczas solowek..Przypomnialo mi sie jak kiedys, podczas jakies glupiej zatarczki, koles skakal wokol mnie i koniecznie chcial bym go uderzyl (wiedzial ze trenuje, wiedzial ze raczej nie ma szans i chcial w ten sposob pokazac przed kolegami jaki to on twardy, ze "fika" do mnie - przeciez to zadna chanba dostac od "lepszego). Popatrzylem na niego, usmiechnalem sie i powiedzial mu, ze gowna nie tykam bo jak sie rozpacka to gorzej smierdzi, a i potem trudno rece domyc. koledzy jego mieli niezy ubaw... a on jeszcze bardziej sie wpienil. Spokojnie jednak odszedlem. Jakos nie utracilem honoru, a wrecz przeciwnie zyskalem cos wiecej - pokazalem, ze nim gardze i nie potrzebuje stosowac wyuczonych technik by tego dowiesc. Mysle, ze pokazalem, iz jestem "pelna butelka" - przynajmniej jak dla mnie...
Szacuny
15
Napisanych postów
2499
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
23442
dokladnie!psychika jest najwazniejsza.
Popatrzylem na niego, usmiechnalem sie i powiedzial mu, ze gowna nie tykam bo jak sie rozpacka to gorzej smierdzi, a i potem trudno rece domyc -i dobrze zrobiles.przy okazji zarabiste haselko