No i jak juz pisze to zapodam cytat z bezplatnej gazetki ktora kumpel na silce mi podrzucil. Art jest o proteinkach serwatkowych. Nie pisze autora bo go nie ma z nazwiska ale mysle ze co niektore osoby z forum mialy w dloniach te gazetke.
"...Tym co jest czesto krytykowane w serwatce ultrafiltrowanej jest to, ze ma wyzsza zawartosc tluszczu. Ale prawda jest taka, ze wszystkie
proteiny serwatkowe zawieraja pewna ilosc tluszczu, poniewaz calkowite usuniecie wszystkich sladowych ich ilosci, wymagaloby hydrolizy bialka, co z kolei prowadziloby do jego denaturacji i zaniku dzialania biologicznego..."
"..." "...pyt. Zatem ten ukryty tluszcz we wszystkich suplementach z bialka serwatkowego to jedna z wad?
odp. Nie, chyba ze potraktujemy rozne czyniki wzrostu znajdywane w bialku serwatki jako cos negatywnego... W blonie kuleczki tluszczu pochodzacego z serwatki lub mleka zawarte sa rozne czynniki anaboliczne takie jak Colostrum IGF-1..."
Jeszcze jest motyw tluszczu ktory nie jest liczony do ogolnego bilansu a jest zwiazany z bialkami- wg arta ilosc tluszczu w suplach jest podawana z wynikow ekstrakcji czyli z pominieciem tych zwiazanych tluszczy.
To jest moj komentarz odnoscnie zawartosci tluszczu w WPC
A jesli chodzi o laktoze to mam smiech na sali z co poniektorych ciekawe ile osob wcinajacych suple ma
CALKOWICIE zbilansowana diete (albo wogole ja ma....) i np. nigdy nie je zadnych przetworow mlecznych- zawierajacych jakze
zla laktoze, A do*iepszaja sie do porazajacej ilosci paru gram ktore w stosunku do calodziennego bilansu tego cukru nie maja znaczenia.