Tak, chodziło mi o te dni, o których pisałeś
Szkoda, że nie chcesz martwego, ale trudno. W takim razie "udaj się" do atlasu ćwiczeń po "zastępcze ćwiczenie".
Osobiście wolę sztangielki, przekonałem się do nich i rzczywiście mi to wyszło na dobre, ale każdy jest inny. Szukaj, próbuj... tego co będzie dla ciebie najlepsze /a nie jest to łatwe i wymaga troche stażu i cierpliwości/
Powodzenia
Szkoda, że nie chcesz martwego, ale trudno. W takim razie "udaj się" do atlasu ćwiczeń po "zastępcze ćwiczenie".
Osobiście wolę sztangielki, przekonałem się do nich i rzczywiście mi to wyszło na dobre, ale każdy jest inny. Szukaj, próbuj... tego co będzie dla ciebie najlepsze /a nie jest to łatwe i wymaga troche stażu i cierpliwości/
Powodzenia



