Kontuzja rzecz, ktora napewno kazdy sportowiec przechodzil. Jest to cos najgorszego w sporcie co moze nas spotkac. Mysle, ze jezeli wymienimy sie w tym poscie naszymi spostrzezeniami i doswiadczeniami zwiazanymi z kontuzjami pozwoli nam to na lepsze ich unikanie
Ja sam przechodzilem pare srednio,badz malo powaznych kontuzji. Wszystkie wynikaly raczej z malego doswiadczenia i glopoty. Np. raz nie zrobilem rozgrzewki bicepsow przed ich treningiem i naciagnelem sobie dosc mocno. Skonczylo sie 7 dniami bez treningow.
Raz robilem barki. Zle rozgrzalem. Cos chruplo. Skonczylo sie 2 tygodniami bez treningu.
Pare razy rozwalalem sobie nadgarstek przez zwle chwywty. Rok temu mialem problemy z cisnieniem, latem cisnienie tetnicze jest dosc duzo wyzsze, a ja jeszcze 2 mocne kawy przed trneingiem wypilem i trening o normalnej intensywnosci (latem powinno sie zluzowac) efekt byl tego taki, ze musialem przerwac treningi na okres miesiaca.
Teraz na was kolej

-= Powrót po 9 latach nieobecnosci :) =-
Krzysztof Piekarz
0,5 ROKU LEKKICH CIĘZARÓW(NAPRAWDE LEKKICH) I TYLK DOSC CIĘZKO CWICCZYŁEM NOGI!MIAŁEM WTEDY 16 LAT.DO TEGO DOCHODZI
). Wszystko to za***iście wyleczyłem
) Tak czy siak dużo się dzięki moim kontuzjom nauczyłem o regeneracji, treningu i z dnia na dzień jestem lepszym siepaczem
Przez parę miesięcy myślałem że jestem już udupiony na dobre a tu miła niespodzianka- organizm potrafi wszystko zregenerować jeśli tylko mu na to pozwolimy
hehe