Szacuny
6924
Napisanych postów
63306
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
787650
Ja miałem plan w ten weekend skręcić huśtawkę na działce z drewna, którą od jakiegoś czasu robiłem dla córki w wolnym czasie. Sobota pojechałem o 8 wróciłem o 11, dziś pojechałem o 7:30 wróciłem o 10:30. Nie do wytrzymania temperatury.
Co do ludzi to warto czasem generalnie trenuję sam dla oszczędności czasu, ale co jakiś czas warto pogadać z ludźmi na siłowni i się troszkę zdopingować do treningów
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14574
Napisanych postów
21836
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620338
czarus11a
Bieg 40 km to dla mnie czysta abstrakcja. Nic dziwnego, że zabrakło Ci sił...
80 km na rowerze to też niezły wyczyny. Mój rekord to jakieś 40 km w dwie strony z dużą przerwą po 20 km. I to było jak miałem 16 lat. Niezłą masz kondycję.
Biegałam już kiedyś zawody 40-50km, trzeba się do tego po prostu dobrze przygotować.
Jeśli chodzi o rower to dużo zależy od trasy. Po płaskich ścieżkach rowerowych nawet moja Młoda robi 35km. Na takiej trasie spokojnie można zrobić 80km.
Poniedziałek
Szybki trening w domu, mało czasu miałam. Dobrze że mam klimę w mieszkaniu bo ciężko przy 39 stopniach w cieniu.
Wtorek
Bieg spokojny w terenie. Wyszłam przed 20 a i tak było gorąco. Tempo marne ale to wszystko na co mnie było stać po cały dniu pracy w upale. I tak dobrze ze dałam radę biegać, bo jak wróciłam z roboty to miałam bóle i zawroty głowy oraz mdłości. Koszmarna pogoda, nie da się normalnie funkcjonować.
Środa
Bez treningu. Nie mam siły, leżę całe popołudnie. Czuje się koszmarnie. Na szczęście w nocy ma padać deszcz a na jutro w końcu zapowiadają ochłodzenie.
Szacuny
447
Napisanych postów
395
Wiek
44 lat
Na forum
1 rok
Przeczytanych tematów
7020
wow! zaskoczyłaś mnie Viki
u mnie nigdy nie było tyle aktywności co przez ostatnie kilka dni, ze względu na pogodę, aż chciało się ruszyć! tylko ja nie biegam maratonów, 20k kroków, w pracy :)
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14574
Napisanych postów
21836
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620338
No to podziwiam, nawet moje dzieci wolały siedzieć w domu z klimą niż gdzieś wyjść. Przy takiej temperaturze człowiek się poci nawet jak siedzi i nic nie robi a co dopiero jakiś wysiłek. Zresztą organizm nie jest w stanie prawidłowo się chłodzić jeśli temperatura otoczenia przekracza 37 stopni a u nas od niedzieli było 37-40 w cieniu.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14574
Napisanych postów
21836
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620338
Czwartek
Niestety również bez treningu szkoda bo już wpadłam w fajny rytm treningowy.
Wczoraj samopoczucie koszmarne, jakbym cały dzień siedziała w saunie. Nie tylko było upalnie ale również duszno. Mimo braku słońca człowiek pocił się od samego siedzenia. Dzisiaj już chłodniej ale ledwo wstałam z łóżka. Zatoki zapchane, zielony glut i osłabienie. Efekt ciągłej zmiany temperatury - raz ukrop, raz klima. Dzisiaj odpuściłam bieganie, nie mam siły. Miał być 3 tydzień bazy i dopiero kolejny rege. Chciałam wykorzystać że Młody jeszcze w domu i mogę wyjść pobiegać. Niestety wychodzi na to, że ten tydzień będzie rege. Oby jutro już było lepiej bo pasuje zrobić trening.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
846
Napisanych postów
1007
Wiek
41 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
78111
Viki
Czwartek
Niestety również bez treningu szkoda bo już wpadłam w fajny rytm treningowy.
Wczoraj samopoczucie koszmarne, jakbym cały dzień siedziała w saunie. Nie tylko było upalnie ale również duszno. Mimo braku słońca człowiek pocił się od samego siedzenia. Dzisiaj już chłodniej ale ledwo wstałam z łóżka. Zatoki zapchane, zielony glut i osłabienie. Efekt ciągłej zmiany temperatury - raz ukrop, raz klima. Dzisiaj odpuściłam bieganie, nie mam siły. Miał być 3 tydzień bazy i dopiero kolejny rege. Chciałam wykorzystać że Młody jeszcze w domu i mogę wyjść pobiegać. Niestety wychodzi na to, że ten tydzień będzie rege. Oby jutro już było lepiej bo pasuje zrobić trening.
To przez klimatyzację. Też co roku łapałem niezłe anginy jak tylko zaczynały się upały. Wszystko przez klimatyzację, zwłaszcza jak ustawiona za mocno.
Swoją drogą to trzeba mieć fantazję (albo zbyt dużo pieniędzy) by zakładać klimę w Polsce, gdzie na palach rąk można policzyć gorące dni.
Szacuny
6924
Napisanych postów
63306
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
787650
Z klimatyzacji w takie upały trzeba korzystać rozsądnie bo jak jest 35 stopni na zewnątrz to kilka stopni w dół zrobi robotę. Do pracy mam w miarę blisko to w ostatnich dniach w ogóle nie korzystałem z klimy.
Viki szkoda, że Cię złapało bo jednak rytm treningów zaburzy, ale i samopoczucie do du...
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
23215
Napisanych postów
11652
Wiek
49 lat
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
361940
czarus11a
Swoją drogą to trzeba mieć fantazję (albo zbyt dużo pieniędzy) by zakładać klimę w Polsce, gdzie na palach rąk można policzyć gorące dni.
O ile jest się inkarnacją Kali i ma tych rąk 4 albo więcej . Są sezony, gdzie takich dni jest kilkadziesiąt (takich z temp. 30 st. i wyższą). Są też takie, że kilkanaście, ale trend jest stały i niestety rosnący.
Ale klima pomaga nie tylko w te dni, bo spora część budownictwa u nas nie jest przystosowana do takich temperatur, więc budynki się nagrzewają jak piece i długo oddają ciepło. I z takich jak ostatnio 4 dni upału robi się 7 czy 8 dni mieszkania w piekarniku zanim mieszkanie się wychłodzi.
Więc to nie jest tylko fantazja, coraz częściej to konieczność.
Plus obecnie to nie są jakieś super duże koszty jeżeli chodzi o urządzenie i montaż. Rachunki za prąd - to faktycznie już inna bajka i mogą zaboleć.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
846
Napisanych postów
1007
Wiek
41 lat
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
78111
Ghorta
czarus11a
Swoją drogą to trzeba mieć fantazję (albo zbyt dużo pieniędzy) by zakładać klimę w Polsce, gdzie na palach rąk można policzyć gorące dni.
O ile jest się inkarnacją Kali i ma tych rąk 4 albo więcej . Są sezony, gdzie takich dni jest kilkadziesiąt (takich z temp. 30 st. i wyższą). Są też takie, że kilkanaście, ale trend jest stały i niestety rosnący.
Ale klima pomaga nie tylko w te dni, bo spora część budownictwa u nas nie jest przystosowana do takich temperatur, więc budynki się nagrzewają jak piece i długo oddają ciepło. I z takich jak ostatnio 4 dni upału robi się 7 czy 8 dni mieszkania w piekarniku zanim mieszkanie się wychłodzi.
Więc to nie jest tylko fantazja, coraz częściej to konieczność.
Plus obecnie to nie są jakieś super duże koszty jeżeli chodzi o urządzenie i montaż. Rachunki za prąd - to faktycznie już inna bajka i mogą zaboleć.
Na ta pogode, to patrze przez pryzmat pomorza Zachodniego, gdzie tych goracych dni jest jak na lekarstwo. Na poludniu macie duzo cieplej...