Piątek bez treningu, ciągle boli mnie gardło I głowa, poza tym późno wróciłam z pracy i brakło czasu na bieganie.
Sobota tylko spokojny rower z dziećmi, zrobione 10km.
Niedziela
Po tygodniu przerwy od bieganie spokojny bieg w terenie. Pierwsze 20 minut fajnie i nawet tempo dobre, a później coraz większe zmęczenie.
Moje odczucia są takie - na bieżni biega się łatwo (co widać po niskim tętnie), na płaskim asfalcie biega się łatwo, ale w terenie nawet jak nie ma dużych górek to biega się trudniej. Jak jest błoto to dodatkowy wysiłek. Zrobiłam 8km i bolą mnie nogi.
Ogólnie forma w lesie. Chciałabym wrócić w góry ale na chwilę obecną mam za słabe nogi. A na treningi albo brakuje czasu albo siły. Na dodatek po mocnych treningach regeneracja kuleje. Jakoś tak straciłam motywację do startu w Spartanie bo zupełnie nie jestem przygtowana. Do Szczebel Cup we wrześniu mało czasu, nie wiem czy zdążę się przygotować bo to bardzo trudny bieg a ja mam obecnie problem zrobić 10km w terenie. Chyba tak słabo jeszcze nigdy nie było.
Na dodatek 3 tygodnie po wprowadzeniu zmian w diecie - wywaliłam słodycze i dorzuciłam więcej warzyw - mam kolejny kg na plusie. Ręce opadają.
Sobota tylko spokojny rower z dziećmi, zrobione 10km.
Niedziela
Po tygodniu przerwy od bieganie spokojny bieg w terenie. Pierwsze 20 minut fajnie i nawet tempo dobre, a później coraz większe zmęczenie.
Moje odczucia są takie - na bieżni biega się łatwo (co widać po niskim tętnie), na płaskim asfalcie biega się łatwo, ale w terenie nawet jak nie ma dużych górek to biega się trudniej. Jak jest błoto to dodatkowy wysiłek. Zrobiłam 8km i bolą mnie nogi.
Ogólnie forma w lesie. Chciałabym wrócić w góry ale na chwilę obecną mam za słabe nogi. A na treningi albo brakuje czasu albo siły. Na dodatek po mocnych treningach regeneracja kuleje. Jakoś tak straciłam motywację do startu w Spartanie bo zupełnie nie jestem przygtowana. Do Szczebel Cup we wrześniu mało czasu, nie wiem czy zdążę się przygotować bo to bardzo trudny bieg a ja mam obecnie problem zrobić 10km w terenie. Chyba tak słabo jeszcze nigdy nie było.
Na dodatek 3 tygodnie po wprowadzeniu zmian w diecie - wywaliłam słodycze i dorzuciłam więcej warzyw - mam kolejny kg na plusie. Ręce opadają.
1

Ale na zawody Spartan Race wystarczy, tam nie ma zbyt wielu trudnych, technicznych przeszkód.
