Ja przerabiałem wiele bieżni od tanich po drogie. I one zwykle po jakimś czasie niedomagają - tutaj jakiś komunikat silnika, tutaj pęknięcia dechy (na to zwracaj paznokciem uwagę bo to się prawie zawsze działo przy moich 75-80kg!!).
Jednak serwis Decathlona bije wszystkie pozostałe na łeb! Przyjeżdzają do chaty, kulturka, wszystko cicho, szybko i sprawnie, a po którymś razie jeśli błąd się powtarza, po prostu zabierają bieżnię i dają kasę lub nowy sprzęt (przynajmniej ja tak miałem). Takie cuda jak Urbogym nie uznaje wiele wad gwarancyjnych, z którymi w decathlonie nie ma problemu, a jak już coś wystąpi z ich winy, to masz spakować bieżnię i im wysłać... Ostati raz dałem się nabrać.
Słuszny wybór, niech Ci służy!!

http://www.sfd.pl/tomaszS/_Dziennik_treningowy.-t880903.html DZIENNIK (zapraszam!)
http://www.sfd.pl/Schudłem!!_:_Nowe_fotki_str_4_i_8-t456674.html <- moje historia - fotki.










śnieg w oczy, wiatr w oczy, nie wiadomo co pod nogami. Ciężko było. W trakcie kilka krótkich, szybszych odcinków. Plus tego zimna taki, że po ok. 30 minutach straciłam czucie w nogach i już nie czułam że bolą po sobotnim treningu 

