[25.10.2023] Podsumowanie
Makro
Zaczynam wpadać w jakiś taki rytm, jeszcze dodam kilka posiłków dla urozmaicenia i będzie dobrze, chociaż póki co nie mogę powiedzieć bym się jakoś powtarzał. Shake zwykle jest w jadłospisie, ale reszta jest jakoś rotowana, mięsa różnej maści, ryby, tak samo z białkiem roślinnym, twaróg, skyr, wiejskie, itp.
Dziecko nasze starsze lubuje się w kaszy gryczanej - żona w ciąży wcinała kaszę z buraczkami itp...i teraz młodą ciągnie do kaszy...wczoraj dorwały wór 3 kg :D Chyba wiem jakie dziś będzie źródło węgli
Posiłki
*
Śniadanie: Kanapki ze sznyclem cielęcym, awokado i mozzarellą.
Dobiero gdy spojrzałem przy konsumpcji na rozpiskę dla tego "dania" zobaczyłem jak ładnie na początek dnia strzeliłem z białkiem i tłuszczami:
*
Obiad: Pozostałości mieszanki warzyw z indykiem wczoraj zawinięte w placki tortilli.
*
Przekąska: Shake z mleka owsianego z płatkami owsianymi i białkiem Tiramisu
*
Kolacja: Twaróg z ogórkiem, pieprzem i solą
Trening
Coś rozmawialiśmy z
VikiViki
o bieganiu w deszczu...to wykrakałem..lało cały wieczór, myślałem, że się rozpogodziło, wylazłem po 22giej w sumie jak już dzieciaki wreszcie udało się położyć...i cały trening konkretny deszcz...cóż..bawimy się. Osiem kilometrów machnięte wolnym truchtem:
Dziś ciężary, tylko muszę znaleźć taśmę do wsparcia podciągania na drążku. Jutro dyszka na zakończenie tygodnia, w sobotę ostatnia sesja z żelastwem i odpoczynek. Jak się uda to będę się starał robić właśnie w niedzielę jakąś sesję stretchingu, mobilizacji, mobilności, itp. Coś tam dorzucę w tygodniu z rollerem i pistoletem do masażu i powinno być dobrze.
Zmieniony przez - hannibal_lecter w dniu 2023-10-26 09:29:50