Ja np. mogę jeść od razu po treningu. Może nie tyle, że jestem głodny już w jego trakcie, czy też po zakończeniu jego trwania, ale jak najbardziej apetyt mam i chętnie od razu coś zjem. Z reguły jednak wynika to z tego, że treningi z reguły robię rano na czczo o 6 lub też 2,5 godziny po spożyciu posiłku. Bardzo rzadko przyprawiała mi się sytuacja, żeby układ nerwowy był na tyle zmęczony, że żołądek jest obkurczony i aż zbiera na wymioty. Czasami taki efekt mam po dużej dawce psychostymulantów np. kofieny z johimbiną.
Moderator działu Odżywianie
to są takie opowieści z osiedlowej siłki. Można domniemać, że białko jest kluczowe, w celu optymalizacji tempa mps, aby wzmocnić ten efekt wywolany treningiem, ale nie musi to być przereklamowany izolat, wpc. Może być wsponiany ser i nie ma przeciwskazań by był tłusty
