Cześć. Ćwiczę od 2 lat regularnie. Przez covida zacząłem ćwiczyć w domu, na początku pompki, później doszły hantle, a na koniec gumy. Na jesień 2021 postanowiłem przerzucić się na siłownię, głównie dlatego że w domu już po prostu mi się nudziło i chciałem spróbować czegoś nowego. Tak jak przez pierwsze 2 miesiące ćwiczenia w domu, tak na siłowni przez początek widziałem efekty. Większa klata, większe plecy, bary, tak teraz czuje jakieś zahamowanie. Ciężar w niektórych ćwiczeniach idzie ciut w górę, tak przy innych np. wyciskaniu żołnierskim stoi w miejscu od 2 miesięcy. W dodatku mam wrażenie, że maleje w mięsniach, a rosnę w brzuchu. Obecna waga to 77,5 kg przy 174 i zaczynam mieć o sobie zdanie, że bliżej mi do gościa ktory wyglada jakby popijal chipsy piwem niż tego ktory 4 razy w tygodniu jest na siłowni.
Jeśli chodzi o mój plan treningowy to ćwiczę splitem i wyglada tak: biceps/brzuch, bary/plecy, nogi, triceps/klatka.
KCAL: 2500
Codziennie 5g kreatyny, w dni treningowe miarka białka.
Moim założeniem jest dobrze wyglądac i dobrze sie czuć. Czuć się postawny i pewniejszy siebie. Obecnie tak jak pisałem - zaczynam czuć się bardziej zapuszczony niż zadbany.
Pytanie brzmi: Co robię nie tak?
Jeśli chodzi o mój plan treningowy to ćwiczę splitem i wyglada tak: biceps/brzuch, bary/plecy, nogi, triceps/klatka.
KCAL: 2500
Codziennie 5g kreatyny, w dni treningowe miarka białka.
Moim założeniem jest dobrze wyglądac i dobrze sie czuć. Czuć się postawny i pewniejszy siebie. Obecnie tak jak pisałem - zaczynam czuć się bardziej zapuszczony niż zadbany.
Pytanie brzmi: Co robię nie tak?


Krzysztof Piekarz