witam, od zawsze mialem problem z klatka i wiecznie odstawala od reszty prawdopodobnie zla technika. od jakiegos czasu po obejrzeniu kilku filmikow na yt wydaje mi sie ze w koncu wiem o co chodzi ale nie do konca. poza wyciskaniem sztangi i hantli w pozostalych cwiczeniach nie czuje praktycznie zadnej pompy (rozpietki,przenoszenie hanta za glowe,pompki na porechach) mam rowniez ograniczony dostep do sprzetu (cwicze w domu na lawce) i teraz moje pytanie. czy lepiej robic na sile te cwiczenia az w koncu zaczne robic je dobrze czy moze lepiej je odpuscic i zwiekszyc ilosc serii w tych cwiczeniach po ktorych czuje klatke??
dodam jeszcze ze sila rowniez idzie dosc dobrze chodzi glownie o wyciskanie sztangi na plaskiej a moj trening wyglada mniej wiecej tak:
wyciskanie sztangi plasko 12/10/8/6
wyciskanie hantli skos gora 12/10/8/8
rozpietki 3x10
przenoszenie hantla 3x12
co jakis czas zamieniam przenoszenie hantla albo rozpietki z pompkami na poreczach oraz zmieniam kolejnosc hantli ze sztanga z gory dzieki za kazda dobra rade pozdrawiam
dodam jeszcze ze sila rowniez idzie dosc dobrze chodzi glownie o wyciskanie sztangi na plaskiej a moj trening wyglada mniej wiecej tak:
wyciskanie sztangi plasko 12/10/8/6
wyciskanie hantli skos gora 12/10/8/8
rozpietki 3x10
przenoszenie hantla 3x12
co jakis czas zamieniam przenoszenie hantla albo rozpietki z pompkami na poreczach oraz zmieniam kolejnosc hantli ze sztanga z gory dzieki za kazda dobra rade pozdrawiam
Krzysztof Piekarz