No to już po Grodzisku, więc wypada napisać kilka zdań :) ( tak wiem godzina wczesna, ale spać nie mogę :P zawsze wstaje o 5 rano do pracy i jak mam wolne to nie umiem się przestawić ).
W pierwszej kolejności to chciałbym tutaj podziękować Przemkowi, bo bez niego bym takiej formy nie osiągnął napewno, a zaczeliśmy współpracę 7 tygodni temu i w tak krótkim okresie udało się zrobić mega progres :) Przemek świetny gość i super trener mimo wszystkich swoich bardzo poważnych problemów cały czas starał się być w kontakcie i pomagać dobrym słowem i nie tylko w chwilach zwątpienia, więc Przemku jeszcze raz tutaj WIELKIE DZIĘKI ;)
Po drugie podjąłem decyzje która Przemek jak najbardziej zaakceptował i zrozumiał, że na ten rok więcej zrobić się nie dało i nie ma sensu na siłę się szarpać na kolejnych zawodach o miejsca w okolicy 10siatki tak na prawdę :P Jak wychodzić to tylko z szansą na medale i żeby walczyć w finałach, a niestety na tą chwilę z moimi proporcjami, wagą i wzrostem nie ma odpowiedniej kategorii w której mógłbym startować z dobrymi wynikami
- do klasyka brakuje z 5-7kg i trzeba zdecydowanie poprawić klatkę i pośladki które okazały się małe po redukcji ( gdyby nie te zawody nadal bym myslal ze sa ok )
- do męskiej myślę że gabarytowo za duży no i brak klaty, a do tego jak wszyscy wiedzą tam się liczy estetyka brzucha, a te moje rozstępy na brzuchu jednak dużo bardziej by raziły w oczy tam jak w kulturystyce ( swoją drogą zastanawiam się czy to do zakrywania tatuazy tez bym zakryło rozstępy w jakimś stopnie, kiedys sprawdzę ;) )
- do atletycznej gabaryt myślę że jest ok, ale tak samo klata i estetyka brzucha
- kulturystyka do 85kg bez sensu z moim wzrostem :P
Więc ciśniemy cały rok dobijamy kilogramy i poprawiamy braki i w przyszłym roku walczymy o medale na Grodzisku tego jestem pewien, bo uważam że jak wyrównam proporcje to kościec itd mam bardzo fajny do kulturystyki :) chociaż słyszałem ostatnio bardzo dużo opinii że kościec to mam super do ekstremalnej a nie do klasyka, więc za jeszcze więcej lat kto wie :D
A teraz krótko podsumuje zawody ;) Zająłem 7 miejsce i brakło kilku pkt do finału, ale z wyniku i tak jestem zadowolony, bo usłyszałem dużo miłych słów od róznych ludzi. Każdy mówił że nogami to pozamiatałem i ogólnie docięcie było bardzo dobre, ja się nie wypowiem bo nie widzialem jeszcze żadnych zdjec ani filmików :(
Czy dałem z siebie 100% ? tak, dałem. Czy dało się coś zrobić lepiej ? zawsze się da ;) ale wiem jedno z braćmi nie potrafimy nałożyć dobrze brązera i tyle... kiedyś chyba pojade z bratem do Przema z brązerem i bedzie nas uczył :P albo na kolejne zawody postaram się znaleźć kogoś do pomocy z tym.
Tak więc cały weekend cheatowanie :D wczoraj wjechało na oko z 8tys kcal i dzisiaj pewnie podobnie, bo nigdy nie wcisnąłem wiecej jak 10tys w ciągu jednego dnia :P - trochę fotek szamy wrzucę jutro ;)
A od jutra dietka sprzed wypłukania na kilka dni + 100g ww i przemek kazał zrobić roztrenowanie czyli ze 3x FBW w ciagu tygodnia ( co dla mnie to katorga ...) mnie już ciągnie żeby isć dzisiaj
na siłke jak ją tylko otworzą :P dlatego może uda się jakieś inne rozwiązanie znaleźć typu ze do śr/czw zrobie totalny off od siłki, a licząc że ostatni trening zrobiłem w środę to będzie tydzien wolnego :P no i później już ruszamy z budowaniem ;) co i jak jeszcze nie wiem, ale mam nadzieje że będzie szło grubo :P