Nie wiem czy znów nie przeoczyłam jednego dnia, bo coś nie widzę opisu treningu A z 3go tygodnia
Tydzień 4, dzień 1, Trening A
Trening A
I. Wiosłowanie sztangielką w podporze 10/8/6/6/6
16kg/18kg/20kg/22kg/24kg -
podczas samego ćwiczenia wydawało mi się, że dobrze robię, ale na dzień następny zdecydowanie za mocno czułam przy kapturach mięśnie więc chyba jednak przeszarżowałam z obciążeniem
16kg/18kg/20kg/20kg/20kg -
14kg/16kg/18kg/20kg/22kg -
filmik nagrany jest chyba z 18kg
12kg/14kg/16kg/18kg/20kg
- trochę musiałam pokombinować
II. Ściąganie wyciągu dolnego chwytem neutralnym wąsko 10-15/10-15/10-15 - to ćwiczenie robię siedząc na hantli
13/16,5/16,5 -
Podoba mi się to ćwiczenie, fajnie czuję plecy robiąc je w ten sposób. Szkoda tylko, ze fakycznie nie da się tam bardziej wyciągnąć
13/16,5/16,5 -
13kg(sztabki)/13kg/13kg
- tak samo żeby wyczuć, bo ustawić tę hantelkę, to też wyczyn, żeby równowagę utrzymać, a lekko się chwiałam mimo wszystko. ALe zdecydowanie w tym tygodniu wyszło mi lepiej, bo po poprzednim czułam bicepsy za mocno
13kg(sztabki)/13kg/13kg
- noo... generalnie fajnie wchodziło w środek pleców
III. Wyciskanie na maszynie na barki 10/8/8/12/15/18 (maszyna Hammer)
20kg/30kg/30kg/20kg/20kg/15kg -
nie pamiętam teraz czy było na końcu 10kg czy 15kg, bo nie zapisałam czubek. ALe wiem, że było mega cieżko.
20kg/30kg/30kg/20kg/20kg/15kg -
tu był progres, ale ciężko już szło przy końcowych powtórzeniach w dwóch seriach ostatnich
20kg/30kg/30kg/20kg/15kg/10kg -
końcówka już ciężko, żeby udygać, ale zrobione. Inaczej rozłożyłam cieżąr niż poprzednio i na końcu już mocy brak.
10kg/30kg/30kg/20kg/20kg/10kg -
te ostatnie powtórzenia w 15 i 18 to już były wymęczone. Zanim ustawiłam sobie siedzisko do tej maszyny, to 100lat mineło, muszę wyczuć wszystko co nowe.
IV. Otwieranie gazety na trx 10-15/10-15
Chyba wychodzi mi to coraz lepiej, ale jak na złość na salce, gdzie to robię ciężko mi ustawić telefon żeby to nagrać
V. Power fly skos dodatni 20-30 stopni 8/8/8/8+
12kg/12kg/14kg/12kg x 10 -
raczej nie mój dzień z tym ćwiczeniem i na końcu myślałam, że hantle mnie zabiją
12kg/12kg/14kg/12kg x12 -
10kg/10kg/12kg/10kgx12 -
zdecydowanie lepiej czułam, większy ciężar i inaczej od razu
8kg/8kg/8kg/8kg -
tu mam nie szaleć z ciężarem, natomiast robić technicznie, wzięłam sobie 8 kg i to było jednak za mało, bo w ostatniej serii miałam chyba z 20 powtórzeń.
Dlatego następnym razem będę bardziej kombinować.
Tydzień 4, dzień 2, Trening B
I. Hip thrust 8/8/8/8/8/12-20
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/60kgx16 -
tu to zawsze nakombinuję
, ale to był dobry dzień, bo dobrze czułam pośladki i dwa następne dni też je czułam
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/70kgx16 -
coś chyba nie polubię się z HT na takim zakresie powtórzeń
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/60kgx15 -
nie wzięłam 90kg, bo musze czuć tutaj zadek zanim wejdę na wyższe cieżąry, a coś nie mogłam się ogarnąć i na końcu w ostatniej serii za mocno czułam przód nóg
wydawałoby się, że już tyle czasu robię, to ćwiczenie i powinnam wiedzieć wszystko co i jak, a często mimo to się bujam z ustawieniem nóg.
70kg/70kg/80kg/80kg/90kg/70kgx16
- tu będę się zapewne bujać z ciężarem, bo muszę czuć się psychicznie gotowa na ciężary. Jak widać wczoraj zdecydowałam się na 90kg, bo uznałam że dam radę! No i dałam radę, a dziś plecy wcale nie bolą!!!
Na ostatnią mogłam jednak wziąć 60kg, byłoby wg mnie efektywniejsze.
II. Rumuński mc ze sztangielkami 10/15+/10/15+
18kg//16kgx22/20kg/16kgx20 -
jak niżej pisałam, lubię to, bo od środy do dziś czuję nadal "rozerwane dwójki"
16kg/16kgx18/18kg/14kgx20 -
lubię to ćwiczenie
16kg/14kgx20/18kg/14kg x20 -
jest fiklmik, staram się maksymalnie rozciągać
14kgx10/12kgx20/16kgx10/14kgx20
- tu nie byłam pewne cieżaru, bo nie mam tu bić rekordów jak to Night powiedział, no ale czuć też coś tam chcę
Wiec następnym razem dołożę conieco, ale wezmę faktycznie paski .
III.Uginanie nogi z linką wyciągu dolnego 10+10/8+8/6+6+6
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 -
w ostatniej serii zwiększyłam liczbę powtórzeń do 8x, tyle dałam jedynie radę
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 -
tu chyba nie zantouje wielkiego progresu, bo te sztabki to na serio mega ciężkie jak się o jedna doda
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 -
tak samo "cudownie" jak poprzednio, a wręcz rzekłabym że miałam dużo bardziej zmęczone nogi
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 -
tu Night mi ładnie rozpisał w 'instrukcji obsługi' odnośnie dodawania czy odejmowania obciążenia i wyszło to tak właśnie (z czego w pierwszej serii zgapiłam się z lekka)
IV.Wznosy tułowia na krześle rzymskim 15+/15+/15+
powtórzenia ok 14-15 - opadanie jest, ale przy końcu czuję dość mocno napięte prostowniki, więc pewnie za mocno je spinam?
cały czas zakres ok 12-15 powtórzeń - mam nadzieję, że wszystko ok
V. Coś na brzuch
- wznosy kolan 2 serie po 12 i dwa planki
- wznosy kolan 2 serie po 12 i dwa planki, bo muszę je też sobie wplatać
- wznosy kolan - 4x 10-15 - i czuję brzuch nawet dziś, bo dość mocno się nad tym skupiałam
Tydzień 4, dzień 3, Trening C
I. Wyciskanie sztangielek skos dodatni 20-30 stopni 8/8/8
12kg/12kg/14kg -
No! poszło lepiej niż poprzednio
12/12/12 -
czułam zdecydowanie niemoc tego dnia, dodatkowo przez moje problemy z kręgosłupem mocno spina mi prawą stronę przy kapturze i w naramienym czasem czuję i to mi dość mocno blokowało wypchnięcie, tak żebym zrobiła to pewnie
12/12/14 -
pierwszą serię z rozpędu zrobiłam po swojemu, a w drugiej się ogarnęłam, że inaczej miałam prowadzić hantle - tak czy siak muszę to nagrać, żeby sprawdzić czy oby na pewno mam dobry kąt ławeczki.
10/12/14 -
tutaj Night wskazał trochę inne niż zwykle ułożenie hantelek w drodze do klatki piersiowej, muszę to trochę wyczuć, a przede wszystkim nagram następnym razem.
II. Wyciskanie sztangielek chwytem neutralnym siedząc 10/8/8/12/16
12kg/12kg/14kg/10kg/8kg -
kolejny progres, ale całkiem przypadkiem, bo zarąbali mi hantle na salę obok i stwierdziłam, żę "aa co mi szkodzi, spróbuję 14kg" no i poszło
12kg/12kg/12kg/10kg/8kg
tu mimo wszystko stwierdziłam, że zrobię progres i nawet mi wyszło
10/12/12/10/8
- nie dodawałam, bo przeskok hantli o 2kg to sporo w tym ćwiczeniu, bo już ostatnie powtórzenia były ciężkie, ale na następnym treningu spróbuję dodać mimo wszystko
10/12/12/10/8 -
noo!! myślę, że całkiem nieźle dobrałam ciężary, ale będę kombinować. Na następny dzień niemoc w ramionach.
III. Facepull leżąc na ławce poziomej pod wyciągiem 12/12/12/12/12
no dobra, chyba nie jest mi dane się tego ani nauczyć, ani zrobić porządnie - z racji styczniowego oblężenia siłowni, ławeczki okupowane, ale żeby nic było, że znów nie zrobię, to tym razem zrobiłam stojąc, tak jak umiem - Night, może zmienimy to na coś innego żebym była pewne, że robię to dobrze?
NIE ZROBIŁAM -
a to dlatego, że wszystkie wolno stojące ławeczki były zajęte, chciałam zrobić w innej kolejności, ale średnio mi wyszło z ogarnięciem czasowym i już zdążyła przyjść laska na personalny i później mnie olśniło, że nie zrobiłam
17,5/17,5/17,5/17,5/17,5
- niestety nie nagrane i zrobione jeszcze przed wskasówkami - do nagrania next time.
15/17,5/17,5/17,5/17,5 -
no tu to były kombinacje alpejskie
- leżąc na ławce nigdy nie robiłam, nagrałam filmy z wszystkich serii, ale tak właściwie w przed ostatnije poczułam porządniej tyln akton barków. Night podał mi też sposób mobilizacji barków i muszę nad nim popracować. Tego nie mam nagranego, ale w sumie postaram się o film, czy dobrze to robię.
IV. Ściąganie wyciągu górnego szeroko nachwytem do klatki 10/10/10/15+
16,5/20x9/16,5/16,5 -
niemoc mnie tu ogarnęła i szarpałam przy tych 20 i zeszłam niżej
19/19/16,5/16,5x15 -
niemoc maksymalna tu, musiałam zejsć z obciążeniem
19/19/20/16,5x16
16,5/19/20/16,5x16 - te ostatnie serie z dużą ilością powtórzeń są straszne
V. Odwrotne wiosło na TRX 10-15/10-15/10-15
Chyba jednak się nauczyłąm tego
TRENING 4 nie zrobiony i nie mam już jak go nadrobić za bardzo, Ale ewentualnie jeśli mi się uda, to może w poniedziałek spróbuję, bo moze w pozostałe dni będę w stanie zrobić wszystkie pod rząd
________________
W kwestii Miski, to od 2 stycznia jest czyta, ale liczyć zacznę sobie od najbliszego poniedziałku.
Standardowo u mnie były na śniadanie omlety, II posiłek kurczak z ziemniakami, III posiłek to ryż, owoce i whey, IV posiłek to raz był tuńczyk, raz jajecznica (jak na śniadanie zjadłam płatki).
Waga obecnie na poziomie 71,3kg więc nie wzrasta, a unormowała się
To jest na serio niesamowite jak się łeb uspokoi i nie ma parcia na jakieś absurdalne wyniki, to forma się poprawia sama z siebie czasem
Góra mi się bardzo już poprawiła, bo miło się w lustro patrzy na siłowni
Postaram się w tym tygodniu o fotki jakieś i filmiki.
Już teraz wszystko powinno być luźniejsze od nowego tygodnia!
Przepraszam Was też za takie zbiorcze wypiski, ale ostatnimi czasy, trochę mniej mnie w necie, więc nie zawsze mam jak na bieżąco pisać
Ale jestem, trenuje i jem !
