SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

SFORCIA - Pozbywamy się słabych punktów - barki i plecy

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 71037

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 535 Napisanych postów 2432 Wiek 51 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 151648
sforcia
Odnośnie odżywki białkowej, to tak jak Anubis pisze, to już jest tak przetworzone, że mało tam mleka w mleku

Pytam, bo moje dziecie jest uczulone na krowie mleko i gdy wprowadzilam jej HA (hydrolizat; koncentrat białka serwatkowego) zamiast zwyklego mleka modyfikowanego, absolutnie nie przynioslo to zadnych zmian. Musialam mleko (jakiekolwiek) modyfikowane krowie calkowicie wyeliminowac.
Stad, ja wiem, ze to drobiazgi, ze przetworzone, ze niby nie mleko, ale majac w pamieci moja walke z jej uczuleniem, zastanawialam sie jak podejsc do odzywki, gdy sama chcialam wyeliminowac nabial. Sama uwielbiam odzywke, ulatwia to zycie, ale ... tak tylko wrzucam kamyczek do ogrodka ;
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 866 Napisanych postów 7311 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 111899
Nie wiem czy znów nie przeoczyłam jednego dnia, bo coś nie widzę opisu treningu A z 3go tygodnia


Tydzień 4, dzień 1, Trening A



Trening A
I. Wiosłowanie sztangielką w podporze 10/8/6/6/6
16kg/18kg/20kg/22kg/24kg - podczas samego ćwiczenia wydawało mi się, że dobrze robię, ale na dzień następny zdecydowanie za mocno czułam przy kapturach mięśnie więc chyba jednak przeszarżowałam z obciążeniem
16kg/18kg/20kg/20kg/20kg -
14kg/16kg/18kg/20kg/22kg - filmik nagrany jest chyba z 18kg
12kg/14kg/16kg/18kg/20kg - trochę musiałam pokombinować

II. Ściąganie wyciągu dolnego chwytem neutralnym wąsko 10-15/10-15/10-15 - to ćwiczenie robię siedząc na hantli
13/16,5/16,5 - Podoba mi się to ćwiczenie, fajnie czuję plecy robiąc je w ten sposób. Szkoda tylko, ze fakycznie nie da się tam bardziej wyciągnąć
13/16,5/16,5 -
13kg(sztabki)/13kg/13kg - tak samo żeby wyczuć, bo ustawić tę hantelkę, to też wyczyn, żeby równowagę utrzymać, a lekko się chwiałam mimo wszystko. ALe zdecydowanie w tym tygodniu wyszło mi lepiej, bo po poprzednim czułam bicepsy za mocno
13kg(sztabki)/13kg/13kg - noo... generalnie fajnie wchodziło w środek pleców

III. Wyciskanie na maszynie na barki 10/8/8/12/15/18 (maszyna Hammer)
20kg/30kg/30kg/20kg/20kg/15kg - nie pamiętam teraz czy było na końcu 10kg czy 15kg, bo nie zapisałam czubek. ALe wiem, że było mega cieżko.
20kg/30kg/30kg/20kg/20kg/15kg - tu był progres, ale ciężko już szło przy końcowych powtórzeniach w dwóch seriach ostatnich
20kg/30kg/30kg/20kg/15kg/10kg - końcówka już ciężko, żeby udygać, ale zrobione. Inaczej rozłożyłam cieżąr niż poprzednio i na końcu już mocy brak.
10kg/30kg/30kg/20kg/20kg/10kg - te ostatnie powtórzenia w 15 i 18 to już były wymęczone. Zanim ustawiłam sobie siedzisko do tej maszyny, to 100lat mineło, muszę wyczuć wszystko co nowe.

IV. Otwieranie gazety na trx 10-15/10-15

Chyba wychodzi mi to coraz lepiej, ale jak na złość na salce, gdzie to robię ciężko mi ustawić telefon żeby to nagrać

V. Power fly skos dodatni 20-30 stopni 8/8/8/8+
12kg/12kg/14kg/12kg x 10 - raczej nie mój dzień z tym ćwiczeniem i na końcu myślałam, że hantle mnie zabiją
12kg/12kg/14kg/12kg x12 -
10kg/10kg/12kg/10kgx12 - zdecydowanie lepiej czułam, większy ciężar i inaczej od razu
8kg/8kg/8kg/8kg - tu mam nie szaleć z ciężarem, natomiast robić technicznie, wzięłam sobie 8 kg i to było jednak za mało, bo w ostatniej serii miałam chyba z 20 powtórzeń.
Dlatego następnym razem będę bardziej kombinować.





Tydzień 4, dzień 2, Trening B



I. Hip thrust 8/8/8/8/8/12-20
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/60kgx16 - tu to zawsze nakombinuję , ale to był dobry dzień, bo dobrze czułam pośladki i dwa następne dni też je czułam
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/70kgx16 - coś chyba nie polubię się z HT na takim zakresie powtórzeń
70kg/70kg/80kg/80kg/80kg/60kgx15 - nie wzięłam 90kg, bo musze czuć tutaj zadek zanim wejdę na wyższe cieżąry, a coś nie mogłam się ogarnąć i na końcu w ostatniej serii za mocno czułam przód nóg wydawałoby się, że już tyle czasu robię, to ćwiczenie i powinnam wiedzieć wszystko co i jak, a często mimo to się bujam z ustawieniem nóg.
70kg/70kg/80kg/80kg/90kg/70kgx16 - tu będę się zapewne bujać z ciężarem, bo muszę czuć się psychicznie gotowa na ciężary. Jak widać wczoraj zdecydowałam się na 90kg, bo uznałam że dam radę! No i dałam radę, a dziś plecy wcale nie bolą!!! Na ostatnią mogłam jednak wziąć 60kg, byłoby wg mnie efektywniejsze.
II. Rumuński mc ze sztangielkami 10/15+/10/15+
18kg//16kgx22/20kg/16kgx20 - jak niżej pisałam, lubię to, bo od środy do dziś czuję nadal "rozerwane dwójki"
16kg/16kgx18/18kg/14kgx20 -lubię to ćwiczenie
16kg/14kgx20/18kg/14kg x20 - jest fiklmik, staram się maksymalnie rozciągać
14kgx10/12kgx20/16kgx10/14kgx20 - tu nie byłam pewne cieżaru, bo nie mam tu bić rekordów jak to Night powiedział, no ale czuć też coś tam chcę Wiec następnym razem dołożę conieco, ale wezmę faktycznie paski .
III.Uginanie nogi z linką wyciągu dolnego 10+10/8+8/6+6+6
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - w ostatniej serii zwiększyłam liczbę powtórzeń do 8x, tyle dałam jedynie radę
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tu chyba nie zantouje wielkiego progresu, bo te sztabki to na serio mega ciężkie jak się o jedna doda
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tak samo "cudownie" jak poprzednio, a wręcz rzekłabym że miałam dużo bardziej zmęczone nogi
3,75+3,75/6,25+3,75/6,25+8,75+3,25 - tu Night mi ładnie rozpisał w 'instrukcji obsługi' odnośnie dodawania czy odejmowania obciążenia i wyszło to tak właśnie (z czego w pierwszej serii zgapiłam się z lekka)
IV.Wznosy tułowia na krześle rzymskim 15+/15+/15+
powtórzenia ok 14-15 - opadanie jest, ale przy końcu czuję dość mocno napięte prostowniki, więc pewnie za mocno je spinam?
cały czas zakres ok 12-15 powtórzeń - mam nadzieję, że wszystko ok
V. Coś na brzuch
- wznosy kolan 2 serie po 12 i dwa planki
- wznosy kolan 2 serie po 12 i dwa planki, bo muszę je też sobie wplatać
- wznosy kolan - 4x 10-15 - i czuję brzuch nawet dziś, bo dość mocno się nad tym skupiałam



Tydzień 4, dzień 3, Trening C


I. Wyciskanie sztangielek skos dodatni 20-30 stopni 8/8/8
12kg/12kg/14kg - No! poszło lepiej niż poprzednio
12/12/12 - czułam zdecydowanie niemoc tego dnia, dodatkowo przez moje problemy z kręgosłupem mocno spina mi prawą stronę przy kapturze i w naramienym czasem czuję i to mi dość mocno blokowało wypchnięcie, tak żebym zrobiła to pewnie
12/12/14 - pierwszą serię z rozpędu zrobiłam po swojemu, a w drugiej się ogarnęłam, że inaczej miałam prowadzić hantle - tak czy siak muszę to nagrać, żeby sprawdzić czy oby na pewno mam dobry kąt ławeczki.
10/12/14 - tutaj Night wskazał trochę inne niż zwykle ułożenie hantelek w drodze do klatki piersiowej, muszę to trochę wyczuć, a przede wszystkim nagram następnym razem.

II. Wyciskanie sztangielek chwytem neutralnym siedząc 10/8/8/12/16
12kg/12kg/14kg/10kg/8kg - kolejny progres, ale całkiem przypadkiem, bo zarąbali mi hantle na salę obok i stwierdziłam, żę "aa co mi szkodzi, spróbuję 14kg" no i poszło
12kg/12kg/12kg/10kg/8kg tu mimo wszystko stwierdziłam, że zrobię progres i nawet mi wyszło
10/12/12/10/8 - nie dodawałam, bo przeskok hantli o 2kg to sporo w tym ćwiczeniu, bo już ostatnie powtórzenia były ciężkie, ale na następnym treningu spróbuję dodać mimo wszystko
10/12/12/10/8 - noo!! myślę, że całkiem nieźle dobrałam ciężary, ale będę kombinować. Na następny dzień niemoc w ramionach.

III. Facepull leżąc na ławce poziomej pod wyciągiem 12/12/12/12/12
no dobra, chyba nie jest mi dane się tego ani nauczyć, ani zrobić porządnie - z racji styczniowego oblężenia siłowni, ławeczki okupowane, ale żeby nic było, że znów nie zrobię, to tym razem zrobiłam stojąc, tak jak umiem - Night, może zmienimy to na coś innego żebym była pewne, że robię to dobrze?
NIE ZROBIŁAM - a to dlatego, że wszystkie wolno stojące ławeczki były zajęte, chciałam zrobić w innej kolejności, ale średnio mi wyszło z ogarnięciem czasowym i już zdążyła przyjść laska na personalny i później mnie olśniło, że nie zrobiłam
17,5/17,5/17,5/17,5/17,5 - niestety nie nagrane i zrobione jeszcze przed wskasówkami - do nagrania next time.
15/17,5/17,5/17,5/17,5 - no tu to były kombinacje alpejskie - leżąc na ławce nigdy nie robiłam, nagrałam filmy z wszystkich serii, ale tak właściwie w przed ostatnije poczułam porządniej tyln akton barków. Night podał mi też sposób mobilizacji barków i muszę nad nim popracować. Tego nie mam nagranego, ale w sumie postaram się o film, czy dobrze to robię.

IV. Ściąganie wyciągu górnego szeroko nachwytem do klatki 10/10/10/15+
16,5/20x9/16,5/16,5 - niemoc mnie tu ogarnęła i szarpałam przy tych 20 i zeszłam niżej
19/19/16,5/16,5x15 - niemoc maksymalna tu, musiałam zejsć z obciążeniem
19/19/20/16,5x16
16,5/19/20/16,5x16 - te ostatnie serie z dużą ilością powtórzeń są straszne
V. Odwrotne wiosło na TRX 10-15/10-15/10-15
Chyba jednak się nauczyłąm tego


TRENING 4 nie zrobiony i nie mam już jak go nadrobić za bardzo, Ale ewentualnie jeśli mi się uda, to może w poniedziałek spróbuję, bo moze w pozostałe dni będę w stanie zrobić wszystkie pod rząd

________________

W kwestii Miski, to od 2 stycznia jest czyta, ale liczyć zacznę sobie od najbliszego poniedziałku.
Standardowo u mnie były na śniadanie omlety, II posiłek kurczak z ziemniakami, III posiłek to ryż, owoce i whey, IV posiłek to raz był tuńczyk, raz jajecznica (jak na śniadanie zjadłam płatki).
Waga obecnie na poziomie 71,3kg więc nie wzrasta, a unormowała się
To jest na serio niesamowite jak się łeb uspokoi i nie ma parcia na jakieś absurdalne wyniki, to forma się poprawia sama z siebie czasem

Góra mi się bardzo już poprawiła, bo miło się w lustro patrzy na siłowni

Postaram się w tym tygodniu o fotki jakieś i filmiki.
Już teraz wszystko powinno być luźniejsze od nowego tygodnia!


Przepraszam Was też za takie zbiorcze wypiski, ale ostatnimi czasy, trochę mniej mnie w necie, więc nie zawsze mam jak na bieżąco pisać
Ale jestem, trenuje i jem !

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 866 Napisanych postów 7311 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 111899
strumyk
sforcia
Odnośnie odżywki białkowej, to tak jak Anubis pisze, to już jest tak przetworzone, że mało tam mleka w mleku

Pytam, bo moje dziecie jest uczulone na krowie mleko i gdy wprowadzilam jej HA (hydrolizat; koncentrat białka serwatkowego) zamiast zwyklego mleka modyfikowanego, absolutnie nie przynioslo to zadnych zmian. Musialam mleko (jakiekolwiek) modyfikowane krowie calkowicie wyeliminowac.
Stad, ja wiem, ze to drobiazgi, ze przetworzone, ze niby nie mleko, ale majac w pamieci moja walke z jej uczuleniem, zastanawialam sie jak podejsc do odzywki, gdy sama chcialam wyeliminowac nabial. Sama uwielbiam odzywke, ulatwia to zycie, ale ... tak tylko wrzucam kamyczek do ogrodka ;


Fajnie, że o tym piszesz.
Widocznie przy takich maksymalnych uczuleniach czy nietolerancjach ma to znaczenie. Więc tak jak napisałam, że pewnie jeśli będę chciała robić 100% eliminacji, to odżywka pójdzie w odstawkę. W tej książce, o której wspominałam o Hahsimoto, którą zaczłęam czytać, to już też sie doczytałam, że białko serwatkowe zamienić na to z ryżu czy z grochu itp.
Dlatego może kiedyś mnie to też czeka

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 535 Napisanych postów 2432 Wiek 51 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 151648
sforcia
W tej książce, o której wspominałam o Hahsimoto, którą zaczłęam czytać, to już też sie doczytałam, że białko serwatkowe zamienić na to z ryżu czy z grochu itp.

o wlasnie! bo ja w sieci szukalam i nie znalazlam na moje pytanie odpowiedzi; dzieki!
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 11177 Napisanych postów 52127 Wiek 33 lat Na forum 26 lat Przeczytanych tematów 57816
sforcia
Teraz po prostu celem na 2018 jest w głównej mierze Zdrowie - czyli zapanowanie nad miską i ustabilizowanie sobie wyników
Oczywiście sylwetkowo też będę pracować sobie, ale nie z takim mega parciem jak kiedyś. Czasem trzeba sobie przemeblować w głowie


Bardzo mądre podejście do tematu, które w pełni pochwalam. Zdrowie zawsze powinno być najważniejsze.
1
...
Napisał(a)
eveline Trener personalny Moderator
Ekspert
Szacuny 1416 Napisanych postów 15979 Wiek 38 lat Na forum 13 lat Przeczytanych tematów 230563
dokładnie :)
1
...
Napisał(a)
bziubzius Moderator
Ekspert
Szacuny 4318 Napisanych postów 18005 Wiek 38 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 282956
jak się zdrowie unormuje to się okazuje też, że wszytskie rzezy jakoś łatwiej przychodzą
powodzenia Sforcia :*
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 866 Napisanych postów 7311 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 111899
SzeA - bo do pewnych kwestii człowiek po prostu potrzebuje dorosnąć
Z wiekiem zmieniają się priorytety, patrzenie na wiele spraw.

Owszem super fajnie jeśli dbając o zdrowie będę mieć fajną sylwetkę, ale jednak już nie za wszelką cenę

Eve

Bziu - o tak! Zdecydowanie tak. A jak mam unormowaną tarczycę, to i więcej energii i siły do życia i trenowania.
Dziękuję





(za chwile wrzucę zaległości)
1

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 866 Napisanych postów 7311 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 111899

Tydzień 4, dzień 4, Trening D

Zrobiłam jednak w poniedziałek, a już chciałam zrezygnować zupełnie z tego dnia. Ale jednak NIE!
Przy okazji zakręciłam się w przysiadach brawo ja.
Ale plus był taki, że od poniedziałku do środy wieczora miałam mega domsy po tym

Trening D
I. Wypychanie nogami na suwnicy 10/8/6/6/6/6 (sama suwnica ma 47kg, a wpisuję tylko dołożone obciążenia)
100kg/110kg/120kg/130kg/135kg/140kg - zmniejszyłam obciążenia i była to bardzo dobra decyzja!
115kg/120kg/130kg/140kg/150kg/150kg
110kg/120kg/130kg/135kg/145kg/150kg
100kg/110kg/120kg/125kg/130kg/140kg

II. Przysiad klasyczny 9->21/9->21/(9->21) - zaczynam od 9 powtórzeń i co tydzień dodaje po 3, aż dojdę do 21. Robię w blokach po 3, poprawiam napięcie i jadę kolejne 3.
40kg/40kg/40kg - zrobione po 12x - brawa dla mnie za zamulenie, powinno być 18x, ale patrząc na to, że ostatnia seria i powtórzenia między 9 a 12 powodowały mega zawroty głowy, to dorze, że zrobiłam te 12x, w sumie miałam i tak tygodniową przerwę więc 18x by mnie zabiło zapewne i skończyłoby się na 2 seriach
40kg/40kg/40kg - zrobione po 15x
40kg/40kg/40kg - zrobione po 12x
40kg/40kg/40kg - zrobione po 9x

III. Chodzenie na boki z gumą na nogach 10-15/10-15/10-15
3x cięższą gumą - cudownie
3x cięższą gumą - cudownie
3x cięższą gumą - myślałam, że zdechnę!
mocniejsza/lżejsza/mocniejsza guma

IV. Uginanie ramion ze sztangą stojąc 10/12/12/12+
15kg/15kg/15kg/10kgx13 - coś tam spompowałam
15kg/15kg/15kg/10kgx15
15kg/15kg/15kg/10kgx16
15kg/15kg/15kg/15kgx16

V. Wyciskanie francuskie sztangi leżąc lub stojąc 10/12/12/12+
15kg/15kg/15kg/15kgx14
15kg/15kg/15kg/15kgx12
15kg/15kg/15kg/15kgx14
10kg/10kg/10kg/10kgx15
VI. Coś na łydki 3-4 serie i/lub coś na brzuch 3-4 serie
Na łydki - spięcia na podeście po 20 powtórzeń na nogę.
2 planki


Podczas treningu aż tak nie czułam mocnego zmęczenia mięśni, ale na drugi dzień i dzień następny czułam dość mocno cały trening
Wewnętrzna część ud, pośladki, dwójki to bolące od poprzedniego treningu ^^
Także fajnie, dawno tak nie miałam.

MISKA od poniedziałku już liczona
Ok 2300 kcal nadal, ale rozkład makro inny 140B/45T/340W

Zobaczymy jak mi to posłuży

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 866 Napisanych postów 7311 Wiek 37 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 111899

Tydzień 5, dzień 1, Trening A




Trening A
I. Wiosłowanie sztangielką w podporze 10/8/6/6/6
16kg/18kg/20kg/20kg/22kg - zmniejszone obciążenia, bo przeszarżowałam poprzednio i nie pracowałam plecami tak jak powinnam. Dobra decyzja to była
16kg/18kg/20kg/22kg/24kg
16kg/18kg/20kg/20kg/20kg
14kg/16kg/18kg/20kg/22kg
12kg/14kg/16kg/18kg/20kg[

II. Ściąganie wyciągu dolnego chwytem neutralnym wąsko 10-15/10-15/10-15 - to ćwiczenie robię siedząc na hantli
16,5/16,5/16,5 - fajnie to ćwiczenie wchodzi w plecy
13/16,5/16,5
13/16,5/16,5
13kg(sztabki)/13kg/13kg
13kg(sztabki)/13kg/13kg

III. Wyciskanie na maszynie na barki 10/8/8/12/15/18 (maszyna Hammer)
25kg/35kg/30kg/20kg/20kg/16kg - w pierwszych dwóch seriach stwierdziłam, że dołożę i myślałam, że zdechnę , ale dałam radę!
20kg/30kg/30kg/20kg/20kg/15kg - nie pamiętam teraz czy było na końcu 10kg czy 15kg, bo nie zapisałam czubek. ALe wiem, że było mega cieżko.
20kg/30kg/30kg/20kg/20kg/15kg - tu był progres, ale ciężko już szło przy końcowych powtórzeniach w dwóch seriach ostatnich
20kg/30kg/30kg/20kg/15kg/10kg - końcówka już ciężko, żeby udygać, ale zrobione. Inaczej rozłożyłam cieżąr niż poprzednio i na końcu już mocy brak.
10kg/30kg/30kg/20kg/20kg/10kg - te ostatnie powtórzenia w 15 i 18 to już były wymęczone. Zanim ustawiłam sobie siedzisko do tej maszyny, to 100lat mineło, muszę wyczuć wszystko co nowe.

IV. Otwieranie gazety na trx 10-15/10-15

git wg mnie oczywiście.

V. Power fly skos dodatni 20-30 stopni 8/8/8/8+
12kg/12kg/12kg/10kg x12 - słabizna w łapach, myślałam, że te 12kg mnie przygniotą, dlatego zeszłam na 10kg na ostatnią, bo 8 powtórzeń to był już i tak wyczyn
12kg/12kg/14kg/12kg x10 - raczej nie mój dzień z tym ćwiczeniem i na końcu myślałam, że hantle mnie zabiją
12kg/12kg/14kg/12kg x12 -
10kg/10kg/12kg/10kgx12 -
8kg/8kg/8kg/8kg x20 -

MISKA - również czysto
kcal ok 2350
makro 140B/45T/340W

Mięso obecnie, to kurczak i ewentualnie tuńczyk na kolację.
Ale standardowo
- omlet
- kurczak z ziemniakami
- ryż z owocami, whey
- tuńczyk lub kurczak z waflami lub ziemniaki itp

"Pamiętaj, iż twoja własna determinacja, by osiągnąć sukces, liczy się bardziej, niż cokolwiek innego na świecie." (Abraham Lincoln)
.
.
http://www.sfd.pl/[BLOG]__SFORCIA__Czas_na_równowagę_i_powrót_do_formy!!_-t1150356-s1.html 

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Kebula w remoncie part 3

Następny temat

Plan Treningowy w domu z hantelkami

electro
Polecane artykuły