Siema. Jestem świeżakiem na forum a raczej synem marnotrawnym więc proszę o wyrozumiałość
Na treningi MT śmiagałem dosyć długo, w małym mieście. Fajnie się wszystko układało aż wyjechałem do dużego miasta i tutaj nie mam partnera do treningów.
Pytanie brzmi: jak to jest, kiedy chce się iść na sekcje i nie ma się gościa do pary? Na wcześniejszej sekcji, zwawsze każdy przyprowadzał ziomka, ja tutaj jestem sam i wydaje mi się, że na treningach będzie parzysta liczba osób. Jest ktoś z Was kto śmigał bez ziomka? jak wyglądają treningi? w 3 mma czy mt średnio chyba trenować. Wiadomo, że jak są jakieś tlenówki etc to lajtowo ale jak jest nauka techniki to chyba słabo to wygląda.
Dajcie mi jakieś opinie, kto był albo kto zauważył. Nie chce wjeżdżać na obcy teren i być kulą u nogi dla innych, przeszkadzać w treningach itd.
Pzdr.
Na treningi MT śmiagałem dosyć długo, w małym mieście. Fajnie się wszystko układało aż wyjechałem do dużego miasta i tutaj nie mam partnera do treningów.
Pytanie brzmi: jak to jest, kiedy chce się iść na sekcje i nie ma się gościa do pary? Na wcześniejszej sekcji, zwawsze każdy przyprowadzał ziomka, ja tutaj jestem sam i wydaje mi się, że na treningach będzie parzysta liczba osób. Jest ktoś z Was kto śmigał bez ziomka? jak wyglądają treningi? w 3 mma czy mt średnio chyba trenować. Wiadomo, że jak są jakieś tlenówki etc to lajtowo ale jak jest nauka techniki to chyba słabo to wygląda.
Dajcie mi jakieś opinie, kto był albo kto zauważył. Nie chce wjeżdżać na obcy teren i być kulą u nogi dla innych, przeszkadzać w treningach itd.
Pzdr.

Krzysztof Piekarz
Joke oczywiscie... Sorry ze zartuje w tak powaznych kwestiach. Idz na trening!