Czy chciałam czy nie, przerwa od treningów wydłużyła się do tygodnia. Ale nie ma tego złego

wypoczęłam i zatęskniłam za siłownią, to zaraz lepiej się trenowało.
29.11
A. MC sumo 5x12
50kg
B. Glute Bridge 5x20
50kg
C.
Przysiad bułgarski 4x10
cc
D. Odwodzenie nóg 5x15
nie pamiętam
Nie szalałam z obciążeniem, a i tak bardzo się zmęczyłam, pośladki płonęły. W odwodzeniu zawsze robie dropsety a w sumie nigdy tego nie notuję, tak do palenia

Trening wszedł tam gdzie powinien, bo w nocy się budziłam z bólu, a dziś... dziś jest jeszcze gorzej
Możliwe, że dzisiaj uda się również wybrać na trening, a jeśli nie, to i tak planuje upchać jeszcze trzy w tym tygodniu. Na razie trenuje systemem góra/dół/FBW, postaram się też ułożyć coś stałego, bo jednak łatwiej o progres i systematyczność.,
Dieta wyjątkowo ok przez ostatnie dni i poschodziło wszystko, co miało zejść (bardzo spuchłam), więc wróciłam do swoich standardowych pomiarów i wagi:
Pomiary: 30.10 --- 30.11
Waga: 48.2 --- 48.5
Talia: 59 --- 59.5
Biodra: 89 --- 89
Udo: 51.5 --- 51.5
Zmieniony przez - Spamerka w dniu 2016-12-03 08:36:16