Nagranie z brutalnej bójki influencera fitness ujrzało światło dzienne

Sprawa Wesa Watsona ponownie wróciła na nagłówki. Kilka dni po tym, jak znany influencer fitness przyznał się do ciężkiego pobicia, prokuratura w Miami-Dade opublikowała nagranie monitoringu z siłowni oraz materiał z kamer funkcjonariuszy, którzy pojawili się na miejscu po zdarzeniu. To pierwszy tak wyraźny obraz zajścia z 29 grudnia 2024 roku w Elev8tion Fitness w Miami.

Jakie są ustalenia i co zawiera wideo?

Według śledczych konflikt zakończył się poważnymi obrażeniami drugiego mężczyzny, w tym złamaniami w obrębie twarzy, wstrząśnieniem mózgu oraz licznymi siniakami. Watson 2 lipca 2026 roku przyznał się przed sądem do przestępstwa aggravated battery, czyli kwalifikowanej formy pobicia powodującej poważne obrażenia. Monitoring pokazuje, jak sytuacja wymyka się spod kontroli Z ustaleń śledczych wynika, że poszkodowany przyjechał z New Jersey i miał wcześniej pozostawać z Watsonem w konflikcie związanym z jego działalnością internetową. Mężczyzna podszedł do influencera podczas treningu, a początkowa wymiana zdań szybko przerodziła się w fizyczną konfrontację.

Na opublikowanym nagraniu widać, jak Watson zdejmuje pas treningowy i wielokrotnie atakuje drugiego mężczyznę. W pewnym momencie w zajście angażują się również inne osoby, a poszkodowany trafia na podłogę. Interweniuje dopiero pracownik siłowni. Materiał został udostępniony przez prokuraturę Miami-Dade po zawarciu porozumienia procesowego. Według informacji lokalnych mediów obrażenia poszkodowanego obejmowały m.in. złamania twarzy, wstrząśnienie mózgu i podbite oczy. Mężczyzna wszczął również osobne postępowanie cywilne.

Watson utrzymywał, że się bronił

Drugą część historii pokazują nagrania z kamer nasobnych policjantów. Watson przekonywał funkcjonariuszy, że został sprowokowany i działał w samoobronie. Jego linia argumentacji od początku opierała się na twierdzeniu, że drugi mężczyzna celowo go odnalazł i przyjechał na siłownię, aby doprowadzić do konfrontacji. Na nagraniu słychać jednak również wyjątkowo agresywne wypowiedzi Watsona po całym zdarzeniu. Jedna z nich szczególnie przyciągnęła uwagę mediów:

„Następnym razem go zabiję”

Wypowiedź padła już w rozmowie z policją i stała się jednym z najbardziej komentowanych fragmentów ujawnionego materiału. Sam fakt wcześniejszej prowokacji był istotnym elementem argumentacji obrony, ale nie zmienił końcowego rezultatu postępowania: Watson zdecydował się przyznać do winy w ramach wynegocjowanego porozumienia.

https://youtu.be/nT_MqHuR4XI

Czas na wyrok

Prokuratorzy rekomendują 21 miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem już odbytego czasu, a następnie siedem lat nadzoru kuratorskiego oraz obowiązkowe leczenie w zakresie zdrowia psychicznego. Ostateczna kara ma zostać formalnie ustalona przez sąd; termin ogłoszenia wyroku wyznaczono na 17 lipca 2026 roku.

Obrona nadal próbuje uzyskać łagodniejsze rozstrzygnięcie. Prawnicy Watsona podkreślają, że poszkodowany nie był przypadkową osobą, lecz celowo przyjechał z innego stanu i miał szukać konfrontacji ze znanym influencerem.

To jednak tylko jedna z części problemów prawnych Watsona. W hrabstwie Broward nadal mają pozostawać w toku odrębne postępowania dotyczące innych zarzutów. Nie są one elementem obecnego porozumienia zawartego w Miami-Dade i należy traktować je osobno.

Od motywacyjnych przemówień do sali sądowej

Wes Watson zbudował ogromną popularność na treściach o dyscyplinie, treningu, przedsiębiorczości i swojej przeszłości więziennej. W mediach społecznościowych prezentował wizerunek człowieka, który po latach za kratami całkowicie przebudował życie i stworzył biznes oparty na fitnessie oraz motywacji.

Problem wizerunkowy

Nagranie nie pozostawia już całego zdarzenia w sferze sprzecznych relacji dwóch stron. Publiczność może zobaczyć przebieg fizycznej konfrontacji, a jednocześnie usłyszeć pierwsze wypowiedzi Watsona do policji. To właśnie połączenie monitoringu, materiału z bodycamu i przyznania się do winy sprawiło, że historia ponownie stała się jednym z najgłośniejszych tematów wokół świata fitness influencerów. Teraz kluczowe będzie rozstrzygnięcie sądu. Watson przyznał się do kwalifikowanego pobicia, ale dopiero wyrok przesądzi, ile czasu faktycznie spędzi w więzieniu i na jakich warunkach będzie funkcjonował po wyjściu.

electro

Warto przeczytać

Komentarze (1)
lordknaga

ten koles mysli ze jest jakims guru w internecie a w zyciu realnym to jest zwykly buc z nadmuchanym ego, ktory mysli, ze jest lepszy niz kazdy inny a jak ktos chce sie z nim skonfrontowac nawet slownie to odrazu dochodzi do starc fizycznych, powinien dostac wiecej, bo to nie pierwsza i nie ostatnia akcja w jego wykonaniu, chlop ewidentnie ma cos z glowa.