170 centów robi swoje hehe.Kolarsko-gastronomiczny blog z elementami kulturystyki powered by SFD - http://www.sfd.pl/post-p18363444.html
Ilość wyświetleń tematu: 66666
170 centów robi swoje hehe.Kolarsko-gastronomiczny blog z elementami kulturystyki powered by SFD - http://www.sfd.pl/post-p18363444.html
zwłaszcza, że to jest roztrenowanie to nie będę żyłował na siłę, a śmiesznie by było nabrać kontuzji w okresie off
+ 10g olej lniany

Zgodny z regulaminem.

Aktualny dziennik:
http://www.sfd.pl/Mariusz_Żaba:_MPJ_2015_str_34,_Kłodzko_44-t1089000.html
Galeria zdjęc:
http://www.sfd.pl/Marian_rocznik_92-t628047.html
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!
no dobra może lekko, ale zaraz w rozpisce napisze o co chodzi
chyba byłem grzeczny cały rok
Ogólnie sama wizyta do najprzyjemniejszych nie należy, kwiczałem z bólu na stole jak świnka
ale warto i jeszcze ze 2-3 razy przejdę się żeby ocenił czy to idzie w dobrym kierunku. Wiadomo problem dwuletni za jedną wizytą raczej ciężko całkowicie wyelminować. No i druga sprawa to wymaga też pracy z mojej strony.
jedynie alko wjechało oraz fit-brownie... no i od Mikołajka dostałem 450g masła orzechowe, ale poszło na dwa dni, więc też tłuszcze mogłem nieco przekroczyć
ale jeśli ktoś wiedział jak wcześniej folgowałem to wie, że to jest nic
ale jak na mnie to i tak mało węgli. Mam nadzieje, ze apetyt nieco będzie ograniczony.
no i dzisiejszy whey-pudding
aha i kanapeczki jeszcze takie zrobiłem na weekend, ale wszystko wliczone w makro

Zgodny z regulaminem.
Powodzenia 
prz1993Jakie smakowicie?! Tyle glutenu?!![]()
Na bank Jej ślinka ciekła, ale przecież to zło...Kolarsko-gastronomiczny blog z elementami kulturystyki powered by SFD - http://www.sfd.pl/post-p18363444.html
Aktualny dziennik:
http://www.sfd.pl/Mariusz_Żaba:_MPJ_2015_str_34,_Kłodzko_44-t1089000.html
Galeria zdjęc:
http://www.sfd.pl/Marian_rocznik_92-t628047.html
DOPÓKI WALCZYSZ JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!
BzykuDGprz1993Jakie smakowicie?! Tyle glutenu?!![]()
Ostatnio poznałem jedną dziewczyną, która pół roku trenuje dopiero. Jej chłopak jest na dietetyce, a Ona sama porobiła już nie wiadomo ile kursów. Trochę załamała mnie rozmowa z Nią. Zaczęło się od tego, że się przeraziła, że jem 6 razy dziennie i czy nie szkoda mi trzustki. Zacząłem się śmiać, okazało się, że nie żartowała... Potem oczywiście wyszło, że nie je glutenu, bo dziurawi jelita, laktoza to największe g**** i masła orzechowego nie ruszy (chociaż uwielbia), bo kwas fitynowy...
Się wkurzyłem i wysłałem Jej zdjęcie naleśnikow z mąki pszennej nadzianych twarogiem i posmarowanych masłem orzechowym!Na bank Jej ślinka ciekła, ale przecież to zło...
Ale niestety co raz więcej takich ciemnych osób...Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły