Witam. Mam problem, na który szukam odpowiedzi już tydzień i nie mogę nic konkretnego znaleźć. Postanowiłem więc napisać tutaj, może ktoś pomoże, doradzi.
Problem tkwi w tym :
Pobudka 6.00 - 6.30 a trening 6.40-7.10.
Wiem że żaden posiłek nie zdąży się wchłonąć a moim celem jest tzw. powolna masa.
Proszę o porade bo już zgłupiałem. Jedni piszą że nie da się budować rano masy bez posiłku, inni mówią żeby ćwiczyć na czczo z kolei jeszcze inni aby jesc duzo wegli wieczorem a rano wypic WPI. TO CO W KONCU Z TYM POSILKIEM?
Proszę o odpowiedz i dziękuje.
Problem tkwi w tym :
Pobudka 6.00 - 6.30 a trening 6.40-7.10.
Wiem że żaden posiłek nie zdąży się wchłonąć a moim celem jest tzw. powolna masa.
Proszę o porade bo już zgłupiałem. Jedni piszą że nie da się budować rano masy bez posiłku, inni mówią żeby ćwiczyć na czczo z kolei jeszcze inni aby jesc duzo wegli wieczorem a rano wypic WPI. TO CO W KONCU Z TYM POSILKIEM?
Proszę o odpowiedz i dziękuje.
Krzysztof Piekarz