Właśnie wróciłem z morderczego treningu:
-thruster x40 (52kg)
-swing x84 (na każdą rękę z odważnikiem 10kg)
-zarzut x40 (52kg)
-mountain climber x100 (na każdą nogę na sztandze)
-deadlift x40 (52kg)
-sprawle x60
Jak widać zmieniłem z rund na ciągłość i zwiększyłem ilość powtórzeń. Ogólnie trening morderca, na koniec byłem kompletnie bez sił. Co prawda zajął mi więcej czasu, ale warto było gdyż jestem z sobie zadowolony. Nogi jak z waty i ledwo co z piwnicy do domu poszedłem. Dobrze, że mieszkam na parterze
-thruster x40 (52kg)
-swing x84 (na każdą rękę z odważnikiem 10kg)
-zarzut x40 (52kg)
-mountain climber x100 (na każdą nogę na sztandze)
-deadlift x40 (52kg)
-sprawle x60
Jak widać zmieniłem z rund na ciągłość i zwiększyłem ilość powtórzeń. Ogólnie trening morderca, na koniec byłem kompletnie bez sił. Co prawda zajął mi więcej czasu, ale warto było gdyż jestem z sobie zadowolony. Nogi jak z waty i ledwo co z piwnicy do domu poszedłem. Dobrze, że mieszkam na parterze

Nadzieję na lepszą sylwetkę
