Witam serdecznie
Chodzę, chodziłem regularnie na siłownię od około 2 lat, 3-4 razy w tygodniu. W tym czasie przerabiałem również tematy diety oraz supli.
Niestety od miesiąca nie byłem ani razu ze względu na nowo podjętą pracę na magazynie. Pracuję 5 dni w tygodniu na nocki, wyjeżdżam o godzinie 16:30, wracam koło 8:30. Nie mam więc kompletnie czasu na treningi.
I tutaj zwracam się z prośbą o pomoc, co mogę zrobić żeby nie stracić swojej masy mięśniowej lub maksymalnie zastopować ten proces?
Jakie odżywki byście polecili? Co wcinać żeby utrzymać aktualną sylwetkę? Ewentualnie jaki trening heh RAZ W TYGODNIU (piszę to z wielkim żalem) przeprowadzać żeby choć trochę dopompować mięśnie aby nie było szybkich i dużych spadków?
Nie po to tyle litrów potu wylałem żeby teraz to wszystko poszło jak krew w piach...
PROSZĘ o rady i wsparcie
Chodzę, chodziłem regularnie na siłownię od około 2 lat, 3-4 razy w tygodniu. W tym czasie przerabiałem również tematy diety oraz supli.
Niestety od miesiąca nie byłem ani razu ze względu na nowo podjętą pracę na magazynie. Pracuję 5 dni w tygodniu na nocki, wyjeżdżam o godzinie 16:30, wracam koło 8:30. Nie mam więc kompletnie czasu na treningi.
I tutaj zwracam się z prośbą o pomoc, co mogę zrobić żeby nie stracić swojej masy mięśniowej lub maksymalnie zastopować ten proces?
Jakie odżywki byście polecili? Co wcinać żeby utrzymać aktualną sylwetkę? Ewentualnie jaki trening heh RAZ W TYGODNIU (piszę to z wielkim żalem) przeprowadzać żeby choć trochę dopompować mięśnie aby nie było szybkich i dużych spadków?
Nie po to tyle litrów potu wylałem żeby teraz to wszystko poszło jak krew w piach...
PROSZĘ o rady i wsparcie
Krzysztof Piekarz
