Nogi:
Uginanie ud leżąc na maszynie
25x35kg 15x40kg 15x45kg 9x50kg
Prostowanie ud siedząc na maszynie
25x40kg 20x45kg 15x50kg 8x55kg+12x25kg
Hack przysiady +
12x75kg 10x85kg 8x95kg 4x115kg
Suwnica +
25x180kg 20x220kg 15x260kg 12x300kg 8x310kg
Przysiad tylni
15x60kg 12x95kg 10x115kg
Odwodzenie na maszynie siedząc
20x60kg 15x70kg 8x80kg+8x50kg
Łydki:
Wspięcia na placach na hack maszynie
30x120kg 30x130kg 30x140kg 30x160kg
Brzuch:
Spięcia brzucha na maszynie
35x75kg 25x75kg 16x75kg
Spięcia brzucha na rzymskiej z 20kg
25x 20x 20x
Allahy
25x55kg 13x55kg 17x50kg
Odczucia:
Dzisiaj znowu obudziłem się wcześniej niż powinienem- głód daje się we znaki. To ogarnąłem posiłki na dzisiaj,zjadłem śniadanko i poszedłem spać na 1h. Obudziłem się kawa i lecimy na trening! Minął tydzień od konsultacji u trenera i wprowadziliśmy lekkie zmiany co treningu nóg. Mam robić na treningu 2-4 serie w 2 ćwiczenia typowo siłowo, ale nie schodzić poniżej 4 powtórzeń: hack przysiady i suwnice. Uginanie ud poszło dzisiaj dobrze ale ciężko, każda seria była dla mnie wyzwaniem, uwielbiam takie coś. Po tym, prostowanie ud na maszynie, ostatnia seria z dropem i po tym czułem taką pompę na 4 jak nigdy, kumpel powiedział że nieźle mi roz… czwórki xD I przyszedł czas na moje ulubione ćwiczenie-hack przysiady wszystko szło nieźle, ale niestety nie dałem radę 5x115kg za tydzień tego dokonam, też trochę za nisko schodziłem, ale w innych seriach było git. I suwnica, dzisiaj zwiększyłem ciężar 1,2,3 seria poszły leciutko ale, 4 zacząłem drzeć japę, kumpel powiedział że każdy przestał ćwiczyć i patrzył jak robię serie xD 5 seria poszła do tego stopnia że brakowało ciężaru na suwnice i w 4 jak i 5 serii, zrobiłem po 2 powtórzenia więcej, niż zaplanowałem. Jak dla mnie ostatnie „prawdziwe” ćwiczenie na nogi to przysiady, w pierwszej serii założyłem za mało, ale w pozostałych 2 dorzuciłem troszkę więcej niż zakładałem i poszło, ale ostatnia seria to była walka z samym sobą. Panuje nad tym aby nie robić przeprostów w stawach kolanowych ale na tej ostatniej serii musiałem to zrobić by odpocząć. Łydki poszły nieźle, dodam ciężaru na następny trening. Brzuch dzisiaj jak zwykle z minimalnymi przerwami, wiadomo czasem zagadałem z kimś i przerwa lekko się wydłużyła, ale jakoś tym się nie przejmuje. Na koniec treningu rozciąganie. Gdy wróciłem do domu zjadłem, poszedłem spać i obudziło mnie pieczenie w nogach jakby ktoś wbijał mi igły- jak dla mnie oznaka zaj**istego treningu i czuje już niezłe domsy!
Rano:
Hi Tec Glucosamin x2
Vitamin A-Z x1
Hi Tec L-Glutamin 5g
Przed treningiem:
Hi Tec Vaso Fusion 6 tabsów
Hi Tec BCAA Powder TST 15g
W czasie treningu:
Hi Tec BCAA Powder TST 10g
Hi Tec Creatine Powder 5g
Bezpośrednio po treningu:
Hi Tec Whey C-6 40g
Na noc:
Hi Tec L-Glutamin 5g
Vitamin A-Z x2
Hi Tec Glucosamin x2
Dzisiaj zmieszałem 20g Whey C-6 marcepan + 20g Whey C-6 o smaku masło orzechowo-czekoladowe i jest jeszcze pyszniejsze!
+ cheat meal


