Środa DT
Jeśli chodzi o zakwasy, to ostatnio były one mocne na piersiowych, na czwórkach (mega) i na najszerszych po wczorajszym treningu.
Takie moje ogólne przemyślenia odnośnie gvt: plan jest prosty, łatwy i przyjemny, ale dopóki jest zapas. Kiedy zaczynają się faile, a wraz z nimi powtórzenia do upadku przy każdej/prawie każdej serii, zaczyna się robić ciężko i to nieważne, czy dzień łap czy nóg. Wiem, że jeszcze nie posmakowałem prawdziwie ciężkiego treningu, ale serio zaczyna to przypominać walkę o życie na każdej serii + obciąża psychicznie.
W związku z powyższym, tam, gdzie wyczerpał się progres 10 x 10, schodzę na 10 x 8 i nadal dokładam. Później ew. 10 x 6 wejdzie, tak, żeby maksymalnie wykorzystać plan.
GVT BICEPS/TRICEPS 5
1. 10 x
a) Wyciskanie wąskim chwytem z flarą -
47.5 kg x 10, 10, 10, 10, 10, 9, 9, 8, 8, 8
= + 5 kg
b) Uginanie podchwytem stojąc -
27 kg x 10, 10, 10, 10, 10, 10, 10, 10, 9, 9, 8
= + 2 kg
2. 3 x (Prostowanie ramion z drążkiem wyciągu górnego 15 kg x 14 // Młotki z hantlami 10 kg x 13)
= 0 // + 1 kg
UWAGI:
Na uginaniu już zaczęło się b. mocne oszukiwanie, także od przyszłego tygodnia 10 x 8 i dokładam po kilogramie. WL jeszcze w miarę, ale również j/w tyle, że tutaj agresywniej chyba będę dokładał. Do tego, będę musiał chyba poszerzyć trochę chwyt, bo już zaczynają dawać o sobie znać nadgarstki.
Uzupełniające w porządeczku.
DIETA:
