Im więcej jem tym bardziej głodny? o.O
Tak temat ma odzwierciedlenie w rzeczywistości i nie mam pojecia czemu tak jest. Im więcej węgli w diecie tym większe ssanie mam, czesto robi sie to uciążliwe.
Od razu przepraszam, że nie było wpisek, ale szkoła + praca... i nie było czasu. Wczoraj wyszedłem z domu o 10, wróciłem o 00:00 i zrobiłęm trening o 1:00. O dziwo wszystko poszło ładnie, nie byłem przemęczony ani nic...
Krótki opis tygodnia
Jako że wypisek nie było postaram się w skrócie napisać co się dzialo w tym tygodniu.
PN
Wewnątrzszkolne zawody w siatkówkę, wygrana w grupie bez większych problemów, troche sie naskakałem i... kolana zaczęły boleć. Nie był to jakiś silny ból ale odczuwałem mały dyskomfort.
Dodatkowo w domu zrobiłem sobie cheat meal, jadłem wszystko w każdej ilości. Do momentu aż brzuch był pełny na tyle, że mnie bolał. Ochote na jedzenie miałem dalej ale nie szło tego wepchać bo czułem, że mi żołądek rozsadzi. Właśnie w tym momencie zacząłem jeszcze bardziej podejrzewać, że coś może być nie tak, skoro jem więcej i bardziej
głodny jestem ( w skali np. tygodnia, miesiąca)
WT
Finały w turnieju siatkówki, drugie miejsce na 16 drużyn. Szkoda mi było strasznie bo to było do wygrania, a ja zwaliłem 2-3 ostatnich piłek w Tie-break...
Nieco podłamany poszedłem do szatni, wszystko było ok, a gdy ostygłem już, kolana zaczęły na tyle boleć, że utrudniało to chodzenie. Myślę, że jest to spowodowane obciążeniami jakie otrzymywały podczas gry, ale takich problemów nie miałem nigdy (a przynajmniej nie w takim stopniu) i mnie to troche zaniepokoiło.
Tego dnia myślałem, że ostatni raz widze sie z klasą więc poszedłem na piwo.... na jednym piwie sie nie skonczyło...
No i środa!
Kac morderca... moralniak straszny
O 11.30 miałem wyjazd do pracy, troche przysnęło mi się przez wczorajszy dzien, wiec ryż nie zdążył sie ugotować. Wziąłem 500g twarogu ze 150g śmietany i po drodze kupiłem świerzy jasny chleb. To była moja szama w pracy.
Wróciłem o 00:10, nie mogłem/ nie chciałem kłaść się spać, znowu zacząć myśleć więc poszedłem jeszcze na trening. skończyłem ok 2:00 potem standardowo jedzenie + kąpiel i spać :)
Co ciekawe, nie czułem ŻADNEGO dyskomfortu gdy rozgrzewałem sie przysiadami, nic nie bolało, nic nie dokuczało, a przy np. chodzeniu jest problem. Oczywiście tego dnia nóg nie robiłem, chce dać odpocząć kolanom
Dieta ŚR
W diecie nie wliczyłem tranu, którego było ok 5g, do tego doszła mała suplementacja Wit. C
Zmieniony przez - Czesiek43 w dniu 2014-12-18 17:19:44