Witam!
Na wstępie napiszę, że sporo się ruszam, trenuję boks, dużo biegam, gram w piłkę itp. Do tej pory treningi plus duża ilość zajęć na uczelni sprawiały, że nie miałem za bardzo czasu na siłownię. Niestety obecnie mam kontuzję nogi, a dokładniej pękniętą kość i lekarz kazał mi odciążyć nogę, tzn zero treningów, biegania, nic. Zbiegło się to w czasie z mniejszą ilością zajęć, więc muszę coś robić, żeby się poruszać i nie oszaleć z nudów. Pomyślałem, że w końcu mam czas na siłownię i od 2 tygodni chodzę, pomijając trening nóg. Kość powinna się zrosnąć wg lekarza na początku grudnia, góra pod koniec już wszystko ma być w porządku, więc myślę, że przez taki krótki czas nie narobię sobie zaległości w nogach w stosunku do góry (nogi mam mocne, ze względu na trenowanie różnych sportów wcześniej przez wiele lat). Kiedy już mam czas na siłownię, pomyślałem, że mógłbym wspomóc się białkiem i zrobić trochę masy, gdyż jestem dość szczupły (184cm/75kg) i stąd moje pytanie, czy to dobry pomysł? Czy jednak bez treningu nóg to nie ma sensu? Zawsze ćwiczyłem na sucho, bez białka i nie jestem w temacie.
Z góry dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam!
Na wstępie napiszę, że sporo się ruszam, trenuję boks, dużo biegam, gram w piłkę itp. Do tej pory treningi plus duża ilość zajęć na uczelni sprawiały, że nie miałem za bardzo czasu na siłownię. Niestety obecnie mam kontuzję nogi, a dokładniej pękniętą kość i lekarz kazał mi odciążyć nogę, tzn zero treningów, biegania, nic. Zbiegło się to w czasie z mniejszą ilością zajęć, więc muszę coś robić, żeby się poruszać i nie oszaleć z nudów. Pomyślałem, że w końcu mam czas na siłownię i od 2 tygodni chodzę, pomijając trening nóg. Kość powinna się zrosnąć wg lekarza na początku grudnia, góra pod koniec już wszystko ma być w porządku, więc myślę, że przez taki krótki czas nie narobię sobie zaległości w nogach w stosunku do góry (nogi mam mocne, ze względu na trenowanie różnych sportów wcześniej przez wiele lat). Kiedy już mam czas na siłownię, pomyślałem, że mógłbym wspomóc się białkiem i zrobić trochę masy, gdyż jestem dość szczupły (184cm/75kg) i stąd moje pytanie, czy to dobry pomysł? Czy jednak bez treningu nóg to nie ma sensu? Zawsze ćwiczyłem na sucho, bez białka i nie jestem w temacie.
Z góry dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam!
Krzysztof Piekarz