Szacuny
2
Napisanych postów
21
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
339
Co o tym myślicie?
Ogólnie to po szkole jestem zmęczony idę do i ze szkoły po 2 km. 2wf w pondz i środę. Potem nauka i o 19 siłownia, czy 6:00 to dobry pomysł?
Szacuny
294
Napisanych postów
17217
Wiek
47 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
86319
Można ćwiczyć rano na czczo. Na kolacje porządny posiłek z solidną dawką węgli i podobnie po porannym treningu. Ważne żeby zrobić rozgrzewkę dynamiczną, wyskoki dosiężne, pompki z klaśnieciem, pajacyki - jedno po drugim w ilości odpowiednio 5/5/15 i tak 3-5 rund. Pomoże to obudzić CUN. Z drugiej strony jeśli męcząca jest codzienna rutyna (szkoła, WF) to czy zmobilizujesz się do porannych treningów? Życzę powodzenia.
"Lepiej być kanciastym czymś, niż okrągłym niczym"
Szacuny
8
Napisanych postów
604
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
8783
dla mnie zaś 19:00 to dobra pora , 2km co to jest... Po prostu chodź po szkole i naukę zostaw na potem. Chyba że taki rygor w domu że bez nauki nie wypuszczą. I teraz dla ciebie cenna rada! 06:00 wgł mnie odpada organizm niedospany , włókna skurczone po spaniu przy większych ciężarach kontuzja murowana, o posiłku i braku energii nie wspomnę . O 06:00 to można aeroby robić żeby pobudzić metabolizm tak jak to napisali wyżej
Szacuny
5
Napisanych postów
407
Wiek
32 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
29449
Niekoniecznie musi chodzić niewyspany, po prostu zmieni sobie cykl snu i położy się o np 20:30-21, potem sen do 5 z hakiem, szybki posiłek przedtreningowy z ww prostymi np garść rodzynek w placku z płatków owsianych i jajek, ogarnięcie się i na trening. Z rana ruch jak najbardziej wskazany, dobra rozgrzewka i może z tego całkiem rześki trening wyjść, ja ćwiczę średnio 1,5godz po przebudzeniu i mi takie coś bardziej pasuje niż trening wieczorem po ciężkim dniu.
Szacuny
59
Napisanych postów
3408
Wiek
4 lata
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
30270
IMO Adam dobrze to ujął, prędzej zrezygnujesz z porannych treningów niż wieczornych, cyklu snu nie da się od tak na zawołanie przestawić, poza tym rano trzeba czasu by sie rozkrecić i rozgrzać a jeśli micha będzie kiepska to reszte dnia będzie chodził zamulony jak dno wisły.
Gdy wyjmiesz zawleczkę, granat przestaje być twoim przyjacielem...
Szacuny
1664
Napisanych postów
27216
Wiek
32 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
516400
Nie istotne czy to 6,10 czy 22, z czasem organizm zaczyna adoptować tryb treningów siłowych, o tak wczesnych porach, tłumaczenie sobie takimi argumentami jak przykładowy, moim zdaniem, niczego nie popiera.
AdamM
06:00 wgł mnie odpada organizm niedospany , włókna skurczone po spaniu przy większych ciężarach kontuzja murowana, o posiłku i braku energii nie wspomnę .
To zabrzmiało jakby w godzinach po południowych, wieczornych byśmy byli odporni na kontuzję. Tysiące osób trenuję systemem o tak wczesnych porach ( szczególnie w okresie letnim ) i wszystko przebiega satysfakcjonująco.
Zmieniony przez - dudee w dniu 2014-03-18 10:59:41
Szacuny
8
Napisanych postów
604
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
8783
Dla mnie wstać z łóżka i ładować ogromne ciężary to kontuzja murowana, organizm musi być pobudzony a włókna rozluźnione , bieganie z rana jak najbardziej okej. Ludzie nie bądźcie śmieszni , mówimy tu o ćwiczeniu praktycznie jeszcze w nocy. Trening o 10:00 można nazwać porannym treningiem ale k*rwa sory koleś musi wstać o 04:00 żeby się ubrać , zjeść ( penie o tej godzine nie będzie mieć apetytu ),rozgrzać, dojść na siłownie itp no chyba że wasz trening to 10 min rozgrzewka ,30 min pomachać i do domu , to równie dobrze może zrobić 10 pompek. Już nie wspomnę że na lekcji będzie jak zombie...
Szacuny
59
Napisanych postów
3408
Wiek
4 lata
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
30270
dudee bardzo istotne czy to będzie 6, 10 czy 22 bo organizm o każdej z tych pór działa na zupełnie innych obrotach, i znów jak wyżej ani michy nie będzie miał dobrej ani "rozruchu" po spaniu, nie pisz że robią coś tysiące ludzi bo to jest dopiero żaden argument... Jakoś większość PRO jesli już robi trening z rana to jest on duzo lżejszy niż treningi wieczorne co chyba o czymś świadczy, wolą tyrać nawet o 2 w nocy byle przed snem a nie krótko po wstaniu.
Gdy wyjmiesz zawleczkę, granat przestaje być twoim przyjacielem...
Szacuny
5
Napisanych postów
407
Wiek
32 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
29449
Adam bez sensu ta Twoja odpowiedź, od razu zakładasz że chłopak będzie podnosił ogromne ciężary, nie zrobi rozgrzewki, nie będzie miał apetytu a jego trening będzie trwał najwyżej 30minut i cały dzień będzie zamulał. A nawet nie znasz jego treningu, diety i stażu. Taki poranny trening to naprawde fajna sprawa i myślę że trzeba po prostu tego spróbować i się przekonać jak organizm reaguje. Kiedyś też byłem swięcie przekonany że poranny trening to lipa bo siła nie ta, pewnie nie ma rano motywacji, pewnie to tamto siamto, ale się mega zdziwiłem gdy sam spróbowałem i nie zauważyłem praktycznie żadnej wady, a co do kontuzji to częściej mi się zdarzały właśnie gdy ćwiczyłem koło 16-18, jednak myślę że wpływ godziny na kontuzje jest żaden.