Szacuny
1416
Napisanych postów
15979
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
230563
mi się cywilne bardziej podobają, ale to indywidualna sprawa. jak ktoś jest wierzący i praktykujący to będzie potrzebował kościelnego,, który trwa z 1,5godz są śpiewy itp. A jak ktoś niekoniecznie praktykuje to chyba lepiej jednak cywilny bo tekst przysięgi może być równie piękny a i trwa to dużo krócej i wcale nie jest to tylko podpisanie papierka. mi się taki podoba na kościelnych zawsze marzę o tym żeby się w końcu skończyło
Szacuny
0
Napisanych postów
6693
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
33233
Ślub to ślub, przysięga to przysięga. A to, kto komu i przed kim zechce przysięgać to już inna sprawa. Ślubów nie ma gorszych czy lepszych.
Pytanie tylko Eve, ilu z tych, co biorą kościelny rzeczywiscie jest wierzacymi praktykującymi...
Wesele z lutego moich znajomych, mieszkają razem od 10 lat, dwójka dzieci... Aby dostać kościelny trzeba się było wyspowiadać z prowadzonego do tej pory w grzechu życia i szczerze go żałować...
Jak ktoś, kto planuje ślub z drugą osobą może szczerze żałować spędzonego z nią dotąd życia? I jak to powiedziała owa koleżanka: poszła, powiedziała księdzu co chciał, "ale swoje myśli". Tylko czy to o to w tym chodziło?
Zmieniony przez - agataq w dniu 2013-09-11 15:23:15
Szacuny
1416
Napisanych postów
15979
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
230563
ja nie chcę nikogo obrażać, bo kwestia religii to delikatny temat, ale dla mnie osobiście większość ślubów kościelnych to hipokryzja... tak samo znaczenie symboliczne białego welonu itp. ale dość często też, to wszystkie babcie, ciotki itp. wywierają presję na młodych, że musi być kościelny, "bo co powiedzą sąsiedzi".
a przecież liczy się wzajemna szczerość i uczucie a nie rodzaj papierka
oczywiście nie neguję kościelnego i to co wyżej nie dotyczy w mojej opinii wszystkich. moje zdanie tylko ;)
Zmieniony przez - eveline w dniu 2013-09-11 15:30:01
Szacuny
0
Napisanych postów
6693
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
33233
No babcie i ciotki przerabiałam to wiem A młodzi na to idą, bo jak nie to kasy w kopercie nie będzie. I tak, to wiadomo że nie dotyczy wszystkich, ale nas babcia też próbowała przekupić :) Że jak zgodzimy się na kościelny to ona pokryje cały koszt imprezy na 150 osób. Bo ja to dwie herezje na raz popełniłam: cywilny + impreza na 20 osób
Szacuny
0
Napisanych postów
327
Wiek
37 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
12619
Człowiek nieświadomie by wciery zalapal;) co do ślubów to i tak najważniejsza rzecz to miłość i wzajemny szacunek... Więc nawet bez ślubu można trwać z kimś na dobre i na złe - choć wedle religii jest to grzechem... Myśle ze to indywidualna sprawa mocno tak samo jak podejście do kościoła samo w sobie...