Zakładam ten dziennik treningowy żeby się motywować i doradzać się Was w kwestiach diety i treningu. Mam 36 lat i z siłownią zetknąłem się pierwszy raz 3 lata temu. Ważyłem wtedy 127 kg i ledwo wiązałem sobie sam buty. Coś musiałem z tym zrobić i pojawił się temat siłowni. Przez okres dwóch lat udało mi się dojść do wagi 95 kg, co jest dla mnie bardzo dużym sukcesem. Zacząłem wyglądać jak człowiek a nie wieprz. Przez ten czas kumple z którymi chodziłem na pakernie już wymiękli ale miałem na tyle motywacji żeby ćwiczyć samemu. Treningi często nieregularne z dietą w cały świat pozwalały mi przynajmniej nie nabierać fatu. Mięcha może nie przybyło przez ten czas wiele ale zawsze byłem na ujemnym bilansie kalorycznym więc idealnych warunków do dobrych przyrostów tkanki mięśniowej nie było.
Przez ten czas dopadło mnie dość poważne zakwaszenie i trochę problemów z nerkami. Zrezygnowałem z ładowania białkiem na wysokim poziomie i ograniczyłem treningi. Zmiana diety i za jakiś czas przeszło ale motywacja do treningów niestety również.
Bardzo dużo pracuję, często 7 dni w tygodniu więc z treningami było bardzo różnie i jakieś 3 miesiące temu przestałem ćwiczyć. Waga skoczyła ostro do przodu i na dziś dzień jest to 107kg. Przyszedł czas żeby albo coś z tym zrobić ale ćwiczyć konkretnie i po całości nie w kratę albo spokojnie lecieć w kierunku wieprza sprzed 3 lat. Właśnie dlatego ten dziennik bo nie zamierzam odpuszczać. Dobra dość pierdzielenia.
Waga: 107kg
Wzrost: 176cm
Wiek: 36 lat
Typ budowy: Endomorfik
Trening siłowy: 3-4 razy w tygodniu (push/puul) wieczorami
Trening aerobowy: 4-5 razy w tygodniu rano (45-60 minut bieżni czasem na czczo tętno - szybki spacer z górką 8-9)
Cel najbliższy: Redukcja wagi do 90kg.
Cel dalekosiężny: Napakowane bydle na harleyu.
Fotkę zrobiłem ale nie wrzuce - masakra. Może potem w jakimś zestawieniu jak już będę wyglądał normalnie :). Póki co 119 cm w pasie. Acha no i mam dostęp do bardzo dobrze wyposażonej siłowni.
Za chwil kilka podrzucę rozpiskę treningu lecę na aeroby.
Zmieniony przez - dador w dniu 2013-08-24 08:00:02
Przez ten czas dopadło mnie dość poważne zakwaszenie i trochę problemów z nerkami. Zrezygnowałem z ładowania białkiem na wysokim poziomie i ograniczyłem treningi. Zmiana diety i za jakiś czas przeszło ale motywacja do treningów niestety również.
Bardzo dużo pracuję, często 7 dni w tygodniu więc z treningami było bardzo różnie i jakieś 3 miesiące temu przestałem ćwiczyć. Waga skoczyła ostro do przodu i na dziś dzień jest to 107kg. Przyszedł czas żeby albo coś z tym zrobić ale ćwiczyć konkretnie i po całości nie w kratę albo spokojnie lecieć w kierunku wieprza sprzed 3 lat. Właśnie dlatego ten dziennik bo nie zamierzam odpuszczać. Dobra dość pierdzielenia.
Waga: 107kg
Wzrost: 176cm
Wiek: 36 lat
Typ budowy: Endomorfik
Trening siłowy: 3-4 razy w tygodniu (push/puul) wieczorami
Trening aerobowy: 4-5 razy w tygodniu rano (45-60 minut bieżni czasem na czczo tętno - szybki spacer z górką 8-9)
Cel najbliższy: Redukcja wagi do 90kg.
Cel dalekosiężny: Napakowane bydle na harleyu.
Fotkę zrobiłem ale nie wrzuce - masakra. Może potem w jakimś zestawieniu jak już będę wyglądał normalnie :). Póki co 119 cm w pasie. Acha no i mam dostęp do bardzo dobrze wyposażonej siłowni.
Za chwil kilka podrzucę rozpiskę treningu lecę na aeroby.
Zmieniony przez - dador w dniu 2013-08-24 08:00:02
...
Krzysztof Piekarz

.
.