Siema.Mam budowę ciała łydki i ręce chude,a brzuch i uda nie mówić.BMI niby tam 21,ale to nie jest zawsze dobry wskaźnik.Przez ok. 2 lat nie tyję,po prostu moja waga jest 58-62kg (jest to zasługa niejedzenia kolacji a następny posiłek o 15,chociaż nie żebym tylko jadł raz dziennie zawsze,po prostu zdarzało się 2 razy w tyg.).Nie robię żadnych ćwiczeń,nie chcę chodzić na siłownię/basen bo po prostu dojeżdżam codziennie do większego miasta i nie chodzi o to ze nie mam czasu (mam go w nadmiarze),ale po prostu głupio bym się czuł samemu wśród tylu ludzi,dlatego czasami biegam (o ile jest pogoda to tak staram się koło 20min.)i zapisałem się od przyszłego tygodnia na zajęcia z tenisa ziemnego.Ale po prostu wiem,ze skoro moje ciało wygląda tak samo od dwóch lat,to mogę jeść bardzo dużo i nic nie ćwiczyć a będzie takie samo
(nie,nie wypróbowałem tego ale taka intuicja
.Potrzebuję albo jakiejś rewolucjej diety(np. bez węglowodanów),albo jakiegoś ćwiczenia ale z tą dietą to ja mógłbym się pokatować bo mi tam nie zależy mogę cały dzień szpinak wcinać,ale chciałbym żeby ktoś mi coś doradził bo,mam nadzieję że ktoś już zrozumiał,ja nie wiem czy chcę być chudy czy umięśniony,ja po prostu nie znoszę mojego brzucha i ud szczególnie, i dlatego muszę chociaż te uda jakoś odchudzić a jak nie to w drugą stronę-powiększyć wszystko.Pomóżcie,jestem w kropce od roku :(.
(nie,nie wypróbowałem tego ale taka intuicja
.Potrzebuję albo jakiejś rewolucjej diety(np. bez węglowodanów),albo jakiegoś ćwiczenia ale z tą dietą to ja mógłbym się pokatować bo mi tam nie zależy mogę cały dzień szpinak wcinać,ale chciałbym żeby ktoś mi coś doradził bo,mam nadzieję że ktoś już zrozumiał,ja nie wiem czy chcę być chudy czy umięśniony,ja po prostu nie znoszę mojego brzucha i ud szczególnie, i dlatego muszę chociaż te uda jakoś odchudzić a jak nie to w drugą stronę-powiększyć wszystko.Pomóżcie,jestem w kropce od roku :(.
Krzysztof Piekarz
