Szacuny
2
Napisanych postów
2255
Wiek
34 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
47591
Z tym zawijaniem ogona, to według mnie kwestia budowy ciała, ja np. nie potrafię wykonać zwykłego przysiadu bez ruchu dupskiem. Chyba dlatego od przysiadów zawsze dobrze czułem pośladki, a w 30% nogi. Kolega lepiej czułby hack przysiady, albo półprzysiady.
Szacuny
0
Napisanych postów
303
Wiek
31 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
16627
W tej wersji przysiadu całkiem dobrze czuję czwórki w porównaniu z tą bez podkładek i ugięciem biodra najpierw. Hacki robiłem w poprzednim planie i też dobrze wchodziły. Jednak nowy bodziec, z czasem dwugłowe też będą na tyle silne, żeby ustabilizować biodro.
Podciąganie spoko, ale wkradł się biceps co nie wpłynęło zbytnio na resztę treningu. Yates opór. Wiosło sztangielką względnie lekko. DD na dobranoc pożegnałem dopięciem najszerszy. Unoszenie w drugiej serii od 20. powtórzenia walka.
Przed treningiem czytałem książkę i mnie strasznie zmorzyło. Trening rozpocząłem lekko przymulony:
Skos dobrze do ostatniej serii, którą spieprzyłem totalnie. Rozpiętki pozytywnie, płaska też. Przenoszenie lekko, za lekko =(. Na modlitewniku ciężar idealny. Młoty ciężko,
regresy fajnie palą przedramiona. W ugnianiu sztangą miałem
dosyć po kilkunastu powtórzeniach. Pieczenie w okolicach lewego łokcia podziękowało mi serdecznie.
PS: Coś mi się komórka buntuje i bateria pada podczas nagrywania.
K.: Przysiady jak zwykle petarda, aczkolwiek czułem plecy. Zakroki miażdżą. W Sissy chyba już geriatryka mam za sobą. MCNP 90 rozdziewiczyłem, regresy dalej kiepsko.
Podczas żurawia goście wbili mi oglądać Annę German, bo się drugi telewizor się zepsuł ... i się lekko wkurviłem, ale dokończyłem pierwszą serię i dwie pozostałe w innym pokoju. Wracając
na wspięcia naprawiłem TV i resztę treningu dokończyłem bez większych nowości.
Dieta na dniach się zmienia ze względu na pozamykane sklepy. Jutro uzupełnię zapasy ryb oraz warzyw.
Podciąganie spoko, ale wkradł się biceps co nie wpłynęło zbytnio na resztę treningu. Yates opór. Wiosło sztangielką względnie lekko. DD na dobranoc pożegnałem dopięciem najszerszy. Unoszenie w drugiej serii od 20. powtórzenia walka.
Zmieniony przez - luqe w dniu 2013-04-29 23:07:07
Podciąganie - OK, w 2 pierwszych seriach już próbuj sam się podciągać
Yates - dobrze, w regresie możesz przyrzymasz w szczytowym
Wiosło sztangielką - dobrze, ale ciężar zdecydowanie za mały.