Szacuny
2
Napisanych postów
1852
Wiek
35 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
9839
Coś 4-5g/kg liczył ostatnio. Powyżej jakiejkolwiek granicy akceptowalnej (rozsądnej i mającej uzasadnienie) u naturala, ale Wodzu tak każe, Poliq też, efekty ma bardzo dobre, więc nie ma co zmieniać. Pozostaje tylko kwestia finansowa i zdrowia - perspektywa długoterminowa.
Zmieniony przez - Aylar w dniu 2012-11-29 21:42:57
Szacuny
963
Napisanych postów
11363
Wiek
7 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
191726
Kajtek_84
Jesu chłopaki, jakie żarcie...normalnie przez żołądek do serca
Dzięki
ada6m
a ile gram bialka aktualnie jesz na kg masy ciala :P wojo ?;p
Nie wiem nie liczę ale koło 3 gram, nie długo wheya lub izolat dodam po treningu to podbije trochę :)
Aylar
Coś 4-5g/kg liczył ostatnio. Powyżej jakiejkolwiek granicy akceptowalnej (rozsądnej i mającej uzasadnienie) u naturala, ale Wodzu tak każe, Poliq też, efekty ma bardzo dobre, więc nie ma co zmieniać. Pozostaje tylko kwestia finansowa i zdrowia - perspektywa długoterminowa.
Zmieniony przez - Aylar w dniu 2012-11-29 21:42:57
To fakt masz rację ale dopiero zaczęły być efekty na każdego co innego działa. Zresztą sam wiesz
Szacuny
963
Napisanych postów
11363
Wiek
7 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
191726
Jeszcze zgrywam filmy z walk i ławy + Martwy ciąg.
Rano(4-5godziny snu) pobudka 250 gram indyka migdały trochę masła +pomidory
40 minut posiedzenie.... w wc rozwolnienie... Zapowiadało się pięknie.
A tu czeka mnie start w trójboju i w judo.
To w skrócie :
trojboj lekko robiłem
siady tylko 180kg a moc była że szok
Ławka 120kg
Martwy 200kg tylko jedna próba.... i odrazu w samochod i sie przebrałem i odrazu walka..
w judo w finale zabrakło mi paliwa a niby wchodził mi na takie suplesy..... Ale właśnie zmęczenie wychodziło
w judo 3 zawodników dosłownie zaj**ałem wchodziłem i robiłem co miałem robić.
no jednemu kark coś poszedł drugiemu noga trzeciego jak rzuciłem tak nie wstał i do sanitariusza po walkach.
Przepraszam z góry za pisownie ale zmęczony jestem.
Pozdrawiam
Szacuny
51
Napisanych postów
3745
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
13799
Witam, po ciężkim weekendzie (nie, to nie to co połowa pomyślała)
sporo pracy i dwa mecze zagrałem. Dziś niestety problem naciągnąłem mocno prawdopodobnie czworoboczny mam nadzieje, że to od złego spania jak sądzę a nie gdzieś na meczu bo nic nie czułem. Mniemam że szybko minie ale na dzień dzisiejszy dupa z treningu na siłce i z treningu kosza.
Uzupełnie dwie wpiski zaległe z treningu a było fajnie i była moc po chorobowa Wczoraj dwa mecze rozegrane dwa do przodu i całkiem nieźle było w moim wykonaniu choć mogło by być jeszcze lepiej ale tu też widzę progresje więc motywacja do kolejnego zbijania wagi jest jeszcze co nieco zostało zrobiłem tez pomiary wrzucę potem no a za 3 tygodnie fotki przed i po i zobaczymy co dalej po a raczej miedzy świętami już.
Tymczasem.....
Czwartkowy
Niby zrobiłem go szybciej we wtorek ale stwierdziłem skoro mam czas to trzeba działać więc nieco zachowawczo zacząłem - niestety
zrzuciłem trochę przy płaskiej zgodnie z założeniem powinno być 2,5kg więcej ale był to trening jeden więcej wiec sądziłem, że będzie ciężko.
Pozioma 6x4 powt 82,5kg wszystkie lekko potem 60kg max (22x)
Unoszenie bokiem siedząc 4x15 8-8-6-6
Wąsko wyciskanie 5x8-6 tu ładnie szło 65-70-70-70-75
Brzuch jeszcze lekko bo czuję trochę w okolicy miednicy lekko naciągnięty
Prosotwanie z drążkiem górnego wyc. 3x10 powt poszło lekko cieżar nieco większy niż ostatnio
Biceps na modlitewniku 5x od 8-3 powt gryf+ 20kg-20kg-25-25-25
ostatnia seria pompująca na filmiku
Trening Piątkowy:
Nie ma co się rozpisywać poszedł gładko i spokojnie miejscami dorzuciłem trochę ciężaru szkoda przynudzać
DO tego koszykówka wieczorkiem
Ps. Masakra z nogami jak zrobiłem we wtorek to do soboty problem z siadaniem ehhh jeśli kark pusci do jutra to zamienie treningi i jutro działam z nogami więc pewni znów do przynajmniej pt będzie ciężko
Na tyle ile mogę pilnuję raczej nic nie ucieka zbyt mocno choć czasem zdarzają się ustępstwa choćby w sobotę wieczorkiem jako relaksik wpadła pizza do nas wieczorkiem (nie żebym ją zamówił)
Wszystko zgodnie z tym co przyjęte dorzuciłem tak jak wspominałem
Burn&Shape a dwa razy dziennie po 2 kap na razie do tego oczywiście idzie już druga pucha Thermo pumpa chociaż wczoraj zapomniałem zabrać go na mecze bo został na siłce no ale cóż.....
Informacyjnie i kontrolnie pomiary z wczoraj i porównanie ze wcześniejszymi:
Wzrost: 178 cm
Waga na dzień 13.10.12 87,5 kg : 27.10.12 85kg 7-8.11 84,5 obecna waga 83 kg
Zważywszy, że byłem chory i popusciłem lekko jedzenie wtedy jest nieźle ten trening dla mnie skuteczniejszy bo odrobiłem spadki
tylko jeszcze mało Cardio robię jak na to co planowałem więc i ten pas schodzi wolno- za wolno!
Więc jeszcze 3 tyg i trzeba działać!!!!
Coś na motywacje treningową
Zmieniony przez - Marcin4_ w dniu 2012-12-03 14:51:07