Wróciłam! :)
Na wyjeździe zrobiłam kontrolę pomiarów, jest ona w tabelce poniżej. Poza pępkiem spadki ;) Dzisiaj rano z miską ładnie, ale potem zasłabłam i już nic nie jem :( Chce mi się wymiotować... prawdopodobnie pogoda mnie wykończyła i ja sama - znowu złapałam się na tym, że za mało piję (o ja głupia!).
To chyba już miesiąc jak prowadzę dziennik! Małe podsumowanie:
Pomiarów i wagi nie będę opisywała bo to za wcześnie i nie ma sensu. Największa i najważniejsza zmiana zaszła w mojej głowie! Istna rewolucja. Kiedyś myślałam "kiedyś się wezmę, kiedyś MOŻE schudnę", uważałam, ze zrobię to jednorazowo przemęczając się na słabej diecie i biegając co dnia. Na szczęście zanim wdrożyłam głupie pomysły w życie trafiłam tutaj i dostałam ogromny zastrzyk wiedzy i motywacji. Teraz dla mnie to jest oczywiste, że muszę zdrowo jeść i jestem pewna, że uda mi się redukcja. Mój styl życia jest inny - teraz wybieram to co naturalne (nawet z kosmetyków), ciągle się ruszam i chcę więcej (ruchu). :) Jest dobrze, w mojej głowie wszystko aż się trzęsie z radości.
Mam pytanie do doświadczonych: czym mogę zastąpić w treningu wznosy z opadu i
pompki w podporze tyłem? To są dwa ćwiczenia, których nie daje rady wykonać w domu a niestety nie dam rady kupić karnetu na siłownię w lipcu. Brakuje mi funduszy - dieta ma pierwszeństwo, siłka potem skoro mam hantle w domu ;) ale szukam już pracy ;)
I czy nie powinnam wprowadzić czegoś na wytrzymałość? Chcę teraz w wakacje dać z siebie wszystko tylko nie wiem jak.
A teraz idę się położyć bo jeszcze będę miała powtórkę z zasłabnięcia.
Zmieniony przez - SeaHorse w dniu 2012-06-29 19:08:29
Zmieniony przez - SeaHorse w dniu 2012-06-29 19:09:14