Witam
no i po długim weekendzie, niby czas odpoczynku...a jestem zmęczona

...wszytsko przez to wino...!!!
Żadnych treningów nie było.
Micha to głównie: jajecznica, chleb, mielona łopata z szyną + makaron, tosty z żółtym serem - taki ot luzik
Słodyczy niet, za to była pizza.
Strasznie spuchłam!! ---> w środę rano dostałam miesiączkę i jestem jak balon.
------------------------------------------------------
Milena - jak widzisz treningów mogłoby być więcej, ale miło czytać takie opinie

) Zapraszam zatem jak najczęściej!
Wyglądu brzucha na razie nie oceniam....za szybko, bo mało było treningów, no i teraz okres, ale za jakiś czas wrzucę fotki, to ocenimy. A tak wogóle to co to za kryzysy Cię dopadają?!!!! Mocy życzę
Cieszy mnie bardzo, że weszłam w portki, których jakis czas temu nie mogłam dopiąć!!!!
------------------------------------------------------
Przez ostatni czas nadrobiłam wypiski z treningów, ale nic nie pisałam o jedzeniu.
Nie zapisuje sobie papu i tez nie pamiętam co i jak dokładnie.
Ogólnie pisząc
moje dzienne menu to:
posiłki 1-3:
płatki owsiane + jaja
posiłek 4: mięcho, makaron/ ryż/ kasza/ ziemniaki, surówka
posiłek 5: zupa - nie zawsze
posiłek 6: twaróg, jogurt nat.
wg wagi jem tylko i wyłacznie płatki owsiane (100 g dziennie)
oraz warzywa dojadam, orzechy, siemię lniane i słonecznik dodaję jak pamiętam, podgryzam migdały, jabłka.
Przyznaję , że zaniedbałam oliwę i pozwalałam sobie na różne pieczywo. WARZYW I OWOCÓW JEM MAŁO.
Piję wciąż kawę białą (mleko) i słodką (brązowy cukier).
To tyle, raczej monotonnie i sporo do poprawki
--------------------------------------------------
Tymczasem wracam do pracy i życze miłego dnia!
Zmieniony przez - Zyrafka198 w dniu 2012-05-04 10:02:53