ROTK - week 2 - grind block - heavy day
-
MP (16+20):
- 1,2,3,4 + 4 SQ
- 1,2,3,4 + 4 SQ
- 1,2,3,4 + 4 SQ
- 1,2,3,4 + 4 SQ
- 1,2,3,4 + 4 SQ
-
SDL (16+20) - 2x20
+ clubbell - kilka minut
Całość z kettlami - 4T w 25min = 160kg/min
Nie wiem co będzie w sobotę, czy uda mi się zrobić trening, więc pomyślałem, że dziś wrzucę heavy day, a ewentualny medium zrobię w sobotę, lub odpuszczę (jest też opcja zrobienia klatki piersiowej).
Medium day - gdyby był dzisiaj, to musiałby wyglądać jak poprzedni heavy day.
Wrażenia:
ogólnie weszło całkiem łagodnie, choć pod koniec były problemy. Mój 20kg Stayer niezbyt wygodnie leży mi w dłoni. Jeśli mi się "krzywo" zarzuci (kula źle ułoży sięna przedramieniu), to już tak muszę go wyciskać..
Przy zmęczeniu da się odczuć różnicę - czuć, że pracuje się na dwóch różnych kettlach. Generalnie skupiam się na cięższym, a lżejszy jakby mu dorównuje kroku :)
Zacząłem notować posiłki.. Na razie tylko trochę się ograniczam i wychodzi mi ponad 2000kcal.. Teraz jeszcze święta!
Po świętach już mam zamiar się ostrzej pilnować.
No i to bieganie.. nie tyle chodzi mi o palenie kalorii, bo są efektywniejsze metody, ale chciałbym to zrobić dla swojego zdrowia :)
Jutro - to wątpliwe.. Jestem pozytywnie nakręcony i mam nadzieję, że ten stan się utrzyma!
Zapotrzebowanie kaloryczne wyszło mi 2250 dla docelowej wagi 68kg (taką sobie ustaliłem). Standardowo - nie zależy mi na wadze, tylko na brzuchu (pozbyć się!).
(dla 75kg - 2370kcal)
Chcę spożywać średnio około 2000kcal/dziennie - tj. 14000kcal/tyg.
Wliczając w to post..
Samo to będzie już powodowało
ujemny bilans kaloryczny = 7x250=1750
A porównując do aktualnej wagi (74-75) - 7x370=2590kcal na minusie..
Do tego dochodzą treningi.
Post, który coś tam poprawia odnośnie hormonów i wrażliwości na insulinę..
Gdybym to utrzymał, to pewnie te 3000-3500kcal na minusie bym miał. Czyli teoretycznie kilogram fatu :)
Teoretycznie, bo fat jakoś inaczej się przelicza..
PODSUMOWUJĄC:
Od początku kwietnia wdrażam się w dzienniczek kalorii.
Po świętach - staram się czyścić, pościć 1xtyg i spożywać około 2000kcal/dziennie.
Kettle - 3x
Biegi - 2x
Ewentualnie zamiennie skakanka :)
W czasie bloku explode - możliwe obwodówki z naciskiem na ćwiczenia dynamiczne (swing, snatch, clean) - poza standardowymi VPP i LCCJ.
Staram się też dociągnąć białko do 2g/kgmc, ale póki co jeszcze się nie udało. Utrzymuję jednak te 1,5g/kgmc.
Sam program ROTK może niezbyt się nadaje na redukcję, chociaż wiem, że redukcja to dieta, a trening jest mniej ważny..
W ROTK podoba mi się to, że nie powinien mnie znudzić (a zobaczymy!).
6 treningów z MP/SQ/SDL w GRIND'zie + 4xLCCJ/2xVPP w EXPLODE..
Różnorodność spora :)
Nawet jak mnie znudzi, to chyba sobie coś pozamieniam (ćwiczenia, kolejność, drabinki itd), a i tak pozostałbym w systemie blokowym.
Brakuje mi rwań, wymachów (o dziwo!), no ale testuję program zgodnie z książką.. Boję się coś więcej dorzucić.
ZOBACZYMY :)